piątek, 14 lutego 2014

Rozdział 3

(R.Y.L.I.E  P.O.V.S)

Luke wciąż patrzył na mnie z kamiennym wyrazem twarzy.
- Jest w porządku Luke. Przynajmniej udało ci się dotrzeć na miejsce spotkania. Czasem wystarczy tylko nastawić budzik. - Powiedział Jack uspokajając blondyna. - Jak już mówiłem, to jest Ashley Martin, manager w organizacji waszej trasy, a to jej córka Rylie - Powiedział z uśmiechem patrząc na Luke'a. Hemmings spojrzał na mamę, która posłała mu szczery, ciepły uśmiech, następnie zajął miejsce obok Michaela.
- Wszystko w porządku ? Wyglądasz słabo. - Spytał Calum zajmując miejsce obok Luke.
- Tak Cal, jestem po prostu bardzo zmęczony - Odpowiedział ostrożnie spoglądając na mnie.
- Luke, położyliśmy się o jedenastej. Aż tak jesteś zmęczony ? - Zaczął przesłuchiwać go Ashton.Chłopak spojrzał tylko na przyjaciela mówiąc krótkie "nie teraz".
- Po prostu źle spałem, w porządku ? - Odpowiedział chłodno.
Reszta wzięła, to jako sygnał do wycofania się.
Połowę spędzonego czasu przesiedziałam myśląc nad tym co się własnie stało.

Luke ? W zespole ?. Nigdy nie wiedziałam, że był utalentowany muzycznie. Nigdy nie śpiewał przede mną, ani nie grał na żadnych instrumentach. To musi być jakieś nieporozumienie. Luke nie jest w żadnym zespole ! Czy to jakiś żart ?

Nie widziałam Luke'a prawie dwa lata. Nie dzwonił do mnie, nie chciał ze mną rozmawiać, nie pisał, oraz nie odwiedzał od zajścia na basenie. Nigdy także nie odpowiedział na żadną z prób, aby z nim porozmawiać. On po prostu odszedł z mojego życia. Zrezygnował. Widocznie to wciąż go boli, ale nigdy nie dał mi szansy na wyjaśnienie tego zajścia. I to mnie najbardziej frustruje.

Po długotrwałej rozmowie, jedynie co pamiętam to, że wszyscy wstali.
- Rylie, słyszysz mnie ? - Usłyszałam głos Ashtona z mojej prawej strony.
- Tak ? Coś się dzieje ? - Zapytałam, chodź po dokładnej analizie mojej wypowiedzi, zabrzmiało to głupio.
- Twoja mama i Jack zdecydowali, że powinniśmy pojechać do naszego domu, aby przejrzeć szczegóły trasy. - Powiedział z uśmiechem blondyn. Rozejrzałam się i nikogo nie już nie było w pomieszczeniu.
- Och, tak. Przepraszam, ale byłam myślami gdzie indziej - Powiedziałam krótko wstając z kanapy.
-  Nie ma potrzeby przepraszać. Po prostu chodź za mną - Powiedział Ashton biorąc mnie za rękę, i prowadząc w stronę frontowych drzwi.
- Wygląda na to, że wszyscy są już daleko z przodu, ale to tylko kilka przecznic. Idziemy ? Pokaże ci przy okazji kilka fajnych miejsc po drodze. - Powiedział z szerokim uśmiechem. Właśnie teraz zauważyłam, jaki jest wysoki. Był dwa razy wyższy ode mnie, co świadczy o tym, iż dosięgałam mu do ramion.

- Tak, brzmi świetnie - Odpowiedziałam posyłając mu lekki uśmiech, na co ponownie się uśmiechnął (nie sądzę, by kiedykolwiek przestał się uśmiechać), po czym ruszyliśmy w dół ulicy.
Szliśmy w milczeniu przez kilka minut, co dawało mi szansę bym mogła się dokładnie rozejrzeć po okolicy. W każdym kącie widniały czerwone budki telefoniczne. To było piękne miasto.
- Więc jak staliście się zespołem ? - Zapytałam Ashtona, mając nadzieje, że opowie mi co nieco o Luke'u.
- Cóż. Calum, Luke i Michael byli przyjaciółmi w szkole. Postanowili kiedyś nagrać jeden cover, ale potrzebowali perkusisty, i znaleźli mnie. - Powiedział dumnie blondyn.
- Więc jak znaleźliście się w Londynie ? - Zadałam kolejne pytanie.
- Jak staliśmy się popularni na You Tube, nagraliśmy piosenki, które napisaliśmy sami. Zbiegiem czasu stały się bardzo popularne w Australii, ale chcieliśmy czegoś więcej. Postanowiliśmy wskoczyć na wyższy poziom więc przyjechaliśmy do Londynu. - Odpowiedział Ashton zwalniając aby dorównać mojemu tempu.
Hmmm. Nie mogę uwierzyć, że Luke nic mi nigdy o tym nie powiedział. Byłam jego najlepszą przyjaciółką od pięciu lat. Wydawało mi się, że powie mi tego rodzaju rzeczy, nawet jeśli będzie zły.
Szliśmy dalej obok kolejnych bloków, a następnie weszliśmy do dzielnicy. Po niespełna dziesięciu minutach dotarliśmy na miejsce .
Wszyscy siedzieli w jadalni przy stole, gdzie zostało tylko i wyłącznie jedno puste miejsce dla Ashtona.
- Rylie kochanie, będziemy pracować tutaj. Idź do salonu, pooglądaj telewizję. To nie powinno zająć zbyt długo czasu. - Powiedziała mama.
Nie miałam wyboru więc po prostu skinęłam głową, i ruszyłam we wskazane miejsce przez moją rodzicielkę.
Dziesięć minut później siedziałam na kanapie oglądając jakąś brytyjską opere mydlaną. Cóż było to zabawne, a ja byłam już znudzona, więc postanowiłam się trochę rozejrzeć.
W domu nie było wiele mebli, za to było wiele instrumentów i dużo jedzenia. Postanowiłam znaleźć łazienkę. Gdy wchodziłam do domu, widziałam schody przy głównym wejściu więc się tam udałam.

Na piętrze było pięć różnych pomieszczeń, ale tylko jedno z nich było łazienką. Otworzyłam przypadkowe drzwi i bingo. Trafiłam. Łazienka była wyjątkowo czysta jak na mieszkających tu samych chłopaków.
Po załatwieniu się wyszłam na korytarz i skręciłam w prawo otwierając kolejne drzwi. Na środku pokoju stała perkusja, przez co domyśliłam się, iż jest to pokój Ashtona. Nie mogłam się powstrzymać. Weszłam do pokoju.
Wszędzie były porozrzucane ciuchy, a na komodzie stało zdjęcie. Domyślam się, że jest to jego rodzina oraz on jak był mały. Awww, słodkie !
Dobra, starczy tego chodzenia po pokojach. wyszłam z jego pokoju i szłam ponownie korytarzem gdy coś nagle zwróciło moją uwagę.
Weszłam do pokoju, w którym drzwi były otwarte na rozcież.
Pomieszczenie było dość czyste poza leżącymi w rogu kilkoma koszulami oraz dwoma gitarami. Jedna była akustyczna, a druga elektryczna. Rzeczą, która wpadła mi w oko był oprawiony w ramkę rysunek. Znam ten rysunek. Rysowałam go wspólnie z Lukiem gdy mieliśmy dwanaście lat. Pamiętam ten dzień jak by to było wczoraj.
Wzięłam obrazek w dłoń delikatnie przejeżdżając po nim opuszkami palców, gdy nagle usłyszałam czyiś głos.
- Znalazłaś coś ciekawego  ? - Ostrożnie odstawiłam rysunek na miejsce, po czym się odwróciłam dostrzegając opierającego się o framugę drzwi Luke'a.


Kelsey Johns:
Rozdział nie jest za długi ale mi się bardzo podoba :D . Może się tam znaleźć kilka błędów, ale zrozumcie, że nie jestem robotem. Jestem tylko człowiekiem. 
Chcę jeszcze podziękować za ostatnie komentarze, kocham was <3 Liczę, że w tym rozdziale, będzie tyle samo lub nawet więcej ♥ Do następnego kochani :) 







23 komentarze:

  1. Bardzo fajny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czadowyyy, rany, nie mogę się doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakończenie w takim momencie powinno być zakazane. Ughh i znowu muszę czekać. Szczerze mówiąc nie znalazłam żadnego błędu, co bardzo dobrze o tobie świadczy. Hahahha, co ja piszę. To, że już tłumaczysz coś tak świetnego dobrze o tobie świadczy. Pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę dużo czasu na tłumaczenie kolejnych rozdziałów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem bardzo ciekawa co będzie dalej :)
    czekam na kolejny :)
    @GYC_xx

    OdpowiedzUsuń
  5. to jest zajebiste!
    mam nadzieję, że niedługo pojawi się nowy :) x

    ~ Katiie_official

    OdpowiedzUsuń
  6. Powinnam cię zamordować z premedytacją za zakończenie w takim momencie!:P To powinno być surowo karane xD Błędów nie znalazłam a wierz mi że umiem czepiać się wielu rzeczy czasem nawet drobiazgów więc gdyby tak owe były,wyłapałabym je ;] Rozdział wyszedł ci świetnie szkoda tylko,że tak sie skończył ponieważ liczyłam na jakiś wątek między przyjaciółmi :D Uśmiechnęłam się na fragment o Ashtonie i jego wzroście bo faktycznie chłopak normalnie chyba wcina coś na wzrost ze to takie wysokie :P Ale cóż,każdy jego cm jest idealny więc nie mam zastrzeżen xD Czekam z niecierpliwością na następny rozdział ;] Jak widzisz tym razem przeczytałazm praktycznie od razu i nawet szybko uporałam się z komentarzem.Ale wiesz jak to jest,dobre rzeczy szybko się robi to z tymi złymi jest gorzej :P - @Carolaa_21

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooooopoooo
    Iuuuuuuuuuuuuuuuuu xd Wciągnęlo mnie to :) podoba mi sie. Jesli możesz zostaw mi informacje na Twitterze o rozdzialach. Bede wdzięczna. Podoba mi sie naprawdę. Mimo ze jest prosto napisane to łatwo sie czyta i bardzo poprawnie tłumaczysz. Wszystko sie klei, a to wymaga duzo pracy zeby poskładać zdania w całość bo sama tłumacze i wiem jak to wyglada wiec gratulacje i czekam na kolejny! ;)

    Mam nadzieje ze cos wyniknie pomiędzy Ashtonem i Rylie bo zrobiłoby sie ciekawiej :D

    ❤️❤️
    Happy Valentines Day! :)
    ❤️❤️

    @iNashton5s

    OdpowiedzUsuń
  8. O MATKO TO JEST NIESAMOWITE JA CHCE JUZ CALE OD PROLOGU DO EPILOGU. GENIALNE FHDKFFFFFFBFGG FHDKFFFFFFBFGGFJ FJDKDBDOF EOWNSISJSJSISOWJW / @Sleepwalker_x

    OdpowiedzUsuń
  9. całkiem fajne, czekam na kolejne @TruskawkaaxD

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie potrzebujesz przypadkiem pomocy w tlumaczeniu ? Moj angielski nie jest moze perfekcyjny, ale czytam orygial i jest napisany dosc prostym angielskim. Jesli jestes zainteresowana to daj znac ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. JEZU ŚWIETNY! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO <333

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy dotarłem do połowy opowieści spisanej w rozdziale, nawiedziła mnie nikła wizja rozczarowania. Pomysł autorki na fabułę niezwykle mnie zachwycił, jednak po jakimś czasie pojawiła się delikatna rutyna, która spowodowała mój chwilowy kryzys.

    Zanim jednak zdążyłem nabrać powietrza z powrotem w płuca, wir wydarzeń porwał mnie wraz ze sobą, i nie pozwolił aż do końca rozdziału oderwać się od opowieści.

    Mój chwilowy kryzys spowodowany był ciszą przed burzą, którą autorka z pewnością sobie doskonale zaplanowała, by uśpić czujność czytelnika, i w jednym momencie porwać go na fali gwałtownych wydarzeń. Spodobało mi się to, nie ukrywam.

    OdpowiedzUsuń
  13. OMG CUDOWNE *.* @hellomyswaggie

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest super :D możesz mnie informować na tt? @szesienapic :)

    OdpowiedzUsuń
  15. <3 Czekam na następny. Chciałabym zostać informowana @luvmyCon

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, rozdział taki asdffggjhjll *-* Nie mogę doczekać się kolejnego. ♥ ~ @Pani_Styles69
    PS. mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach? x

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaa !!!!!! Super! Kocham to czytać proszę! ! Daj następny szybkooo! !
    /Lady Jucia

    OdpowiedzUsuń
  18. Super dzięki że tłumaczysz bo to jest genialne opowiadanie
    pozdrawiam cieplusio i weny zyczę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. asdfghjkl <3 Czekam i czekam na nowy rozdział i się nie mogę doczekać, dodaj go wreszcie ! Jesteś boska, że to tłumaczysz ! Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ile można czekać? Nie powinnaś zwlekać haha Dodaj szybko... ;** Kocham toooooo <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon by Selly