_________________________________________________________
(L.U.K.E P.O.V.S)
Nigdy nie myślałem, że będę musiał zobaczyć ją ponownie. Myślałem, że mogę zapomnieć o moim starym życiu oraz o ty, że była jego ważną częścią. Chciałem się uwolnić od wszystkich wspomnień, które były powiązanie z Rylie, ale nie dałem rady. Nie mogę od tak zapomnieć dziesięciu lat przyjaźni.
Wróciłem z powrotem do mojego pokoju biorąc przy tym gitarę, oraz rozsiadając się wygodnie na łóżku brzdąkając akordy jednej z naszych piosenek. Właśnie wtedy usłyszałem pukanie do drzwi. Sfrustrowany przerwałem i krzyknąłem, że może wejść.
Był to Calum.
Cóż, to było dziwne , bo nigdy nie pukał. Zazwyczaj wchodził bez żadnego ostrzeżenia podobnie jak reszta.
- Cześ Luke, co się dzieje ?- Spytał Calum siadając na brzegu mojego łóżka.
Spojrzałem na niego podejrzliwie.
- Ze mną tak, ale co jest z wami ?- Spytałem oschło.
- Ja po prostu chciałem zobaczyć, czy wszystko w porządku - Odpowiedział szybko.
- Umm tak, mogę zostać sam ?- Zapytałem bojąc się gdzie ta rozmowa może zmierzyć.
- Cóż, po prostu zachowujesz się dziwnie odkąd przyszedłeś do restauracji. Widziałem jak patrzałeś na Rylie. - Powiedział. Uhh. To jest dokładnie to, o czym nie chcę gadać. Rylie.
- Widziałem jaka na nią patrzysz. Nie można jej winić jak bardzo jest atrakcyjna, ale myślę, że dla Ashton'a także jest. - Powiedział Cal.
- Co, myślisz, że jestem zakochany w Rylie? - Zapytałem ze śmiechem. Calum spojrzał na mnie z wyrzutem.
- Luke, znam cię lepiej niż ktokolwiek i wiem kiedy podoba ci się dziewczyna. Zawsze zamykasz się w sobie myśląc, że ci przejdzie. Dlaczego się boisz uczuć ? - Oznajmił. Chciałbym aby to było kłamstwo, lecz nie mogę tego powiedzieć. To szczera prawda.
- Tylko dlatego, że jestem w pokoju, a nie na dole z Rylie, nie znaczy, że jej nie lubię. Znam ją dopiero niecałe dwie godziny. - Stwierdziłem.
- Tak ? To wystarczająco dużo czasu, aby kogoś ocenić. Wiem co zrobiła Amber. - Powiedział, lecz ostatnie zdanie wyszeptał.
- Cóż, Amber i ja jesteśmy .. Tak naprawdę to nie ma znaczenia, co się z nią stało prawda ?!- Powiedziałem ze złością.
- Sorry, nie chciałem cię zdenerwować, ja tylko staram się pomóc - Powiedział unosząc dłonie w geście obronnym.
- Co sugerujesz Calum? Dlaczego tak bardzo martwisz się o moje życie uczuciowe? Nie przejmuj się tym wszystkim. Tylko dlatego, że źle się skończyło z Amber nie oznacza, że wciąż mam złamane serce przez nią. To również nie oznacza, że nie lubię innych dziewczyn. W tej chwili skupiam się na zespole. Naszym zespole. A dziewczyny są po prostu uciążliwe. - Skończyłem mówić patrząc na Caluma.
Cal spojrzał na mnie z politowaniem przesiadając się na drugi brzeg łóżka.
- Ja po prostu staram się być dobrym przyjacielem Luke. Nie wiem co się z tobą dzieje, a jeśli nie jesteś gotów mi powiedzieć to twój wybór. Ale jestem tutaj, jeśli chciałbyś kiedykolwiek porozmawiać op tym. - Powiedział patrząc mi w oczy, po czym wyszedł z mojego pokoju.
Ugh. Co jest ze mną nie tak?! Dlaczego jestem tak wybuchowy? Przecież Calum chciał mi tylko pomóc.
Ale miał rację. Byłem zamknięty w sobie. Odciąłem się od niego, od reszty zespołu, Rylie. Ale nie mogę im powiedzieć.
Powodem , dla którego byłem wściekły na Rylie było słuchanie tego co gadała o mnie nad basenem. Nie mogłem uwierzyć, że moja najlepsza przyjaciółka gadała o mnie takie rzeczy. Mimo, że wiedziałem, iż nie są prawdziwe nie mogłem powstrzymać tego bólu.
To niby ostateczny głos mojej samooceny. Poczułem ,ze przyjaźń z Rylie uciekła od tamtego incydentu. Gdy ją teraz spotkałem zauważyłem, że zaczęła być bardziej spokojniejsza.
Krótko mówiąc, zawaliłem całą sprawę.
Gdy byłem jeszcze w Sydney, zacząłem spędzać więcej czasu z innymi dziewczynami. Sprawiały, że czułem się chciany, pewny siebie. Rzecz, która mnie zabijała to, to że nie mogłem dopasować się do Rylie. Była zbyt dorosła. Była zbyt słodka, zbyt miła, zbyt zabawna, zbyt ładna. A ja tylko... .
Więc kiedy usłyszałem jak mówi te okropne rzeczy, czułem się bardziej poniżony niż kiedykolwiek. Myślałem, że jest dla mnie zbyt dobra. I już wiedziałem, co mnie boli najbardziej.
Zapomniałem szybko o tamtych latach. Pojawienie się Rylie przypomniało mi tylko o jednym. O tym, że byłem zupełnie, całkowicie w niej zakochany.
Kelsey Johns:
A więc i jest kolejny rozdział <3 Myślę, że się wam spodoba. Na początku się bałam, że autorka zawiesiła opowiadanie ponieważ nie dodawała rozdziałów, ale dziś patrzę a tam nowe 7 rozdziałów kjfhddkjf <3 Jestem trochę smutna, ponieważ w 5 rozdziale było tyle komentarzy, a teraz... ale i tak się ciesze z jakich kolwiek i kocham was za to, że czytacie oraz poświęcacie tą 1 minutę na skomentowanie. Nawet wystarczy jedno słowa jak "czytam". Do następnego. (NEXT W PIĄTEK) . + ta niespodzianka to tytuł posta "Uczucia", zapraszam do zwiastunu :) xx
Genialny rozdział dzięki że tłumaczysz bo nieźle ci to wychodzi
OdpowiedzUsuńoni muszą być razem, muszą zapraszam do mnie http:///sam-w-sieci.blogspot.com
Weny do tłumaczenia i papa
Cudowne tylko, że takie krótkie ;cc
OdpowiedzUsuńKocham <3
Ehh gdzie ten zwiastun , bo go nie widzę? POWAŻNIE! haha, rozdział świetnie przetłumaczony tylko kurna znowu krótki C: Ale jest i to jest ważne! K.C :**
OdpowiedzUsuńU mnie jest już pierwszy; http://hold-on-tlumaczenie.blogspot.com/
XOXO ;')
tutaj jest link https://www.youtube.com/watch?v=GgByZ0wlTLI + w zakładce jest :)
Usuńaaa już mam hahah x
Usuńza krótki :cccc ale i tak bdscbsdhcbsbd *__*
OdpowiedzUsuńczekam niecierpliwie do piątku ;)
~ Katiie_official
Świeyne to opowiadanie. Nie przejmuj się, ze nie ma komentarzy. Patrz ile wejść *.* Wielu osobom nie chce się po prostu pisać. ;*
OdpowiedzUsuńOn ją kocha. Awww *-*
OdpowiedzUsuńSuper, że tłumaczysz!! <3 Kocham to!!!! awww :***
OdpowiedzUsuńŚwietne :D
OdpowiedzUsuńno teraz to padłam
OdpowiedzUsuńzabiłaś mnie tą końcówką :)
nie mogę się doczekać następnego