(P.O.V.S L.U.K.E)
Byliśmy bez przerwy w trasie. Przynajmniej to odciągało mnie od stresu, czy myśleniu o "owej" dziewczynie. W końcu niedługo będziemy jechać do stanów. Jestem tak podekscytowany !
Wszystko było coraz to dziwniejsze. Rylie nie przychodziła już tak często do nas, a gdy już była to gadała przeważnie z Michael'em i Calum'em. Zauważyłem także, iż Ashton oddala się od dziewczyny. Jest cichy, i bardziej zajmował się ćwiczeniami na perkusji.
Dzień po sesji pisania w domu zostałem sam na sam z przyjacielem, który klęczał zbierając porozrzucany popcorn po całej podłodze. Cóż, tak się kończy świętowanie nowej zwrotki !
- Hej. Co się dzieje ? Ostatnio zachowujesz się dziwnie - Spytałem pomagając zbierać blondynowi ostatnie ziarna popcornu.
- Co masz na myśli ? Zachowuje się normalnie - Odpowiedział niepewnie nawet na mnie nie spoglądając.
- Ashton, jesteś jednym z moich najlepszych przyjaciół i wiem kiedy coś się dzieje - Rzekłem mając olbrzymią nadzieje, że w końcu się przełamie i odpowie na moje pytanie. W jego przypadku bywa różnie.
Wrzuciłem ostatnią garść popcornu do pudełka i usiadłem na skórzanej kanapie. Ashton tylko głośno westchnął zostawiając pojemnik na podłodze, po czym przysiadł tuz obok mnie, lecz wciąż wbijał swój wzrok w podłogę.
- Co byś zrobił, kiedy dziewczyna, w której jesteś szaleńczo zakochany mówi byście zostali przyjaciółmi ? - Zapytał bawiąc się palcami u dłoni. Poczułem lekki ucisk w żołądku. Och. Rylie. Zaczekaj.. Ona po prostu chce zostać z nim przyjaciółmi ?
Poczułem jak moje nadzieje rosną, ale gdy spojrzałem na Ashton'a ...
- Rylie ? - Zapytałem, na co powoli skinął głową.
- Czasami lepiej jest pozostanie przyjaciółmi. Jeśli chcesz być dla drugiej osoby kimś więcej, lecz ona nie jest gotowa a ty będziesz nalegał możesz ją stracić. Możesz jednak wybrać pierwszą opcję i pozostać przyjacielem, i być przy niej. Kiedyś znajdziesz tą jedyną Ash. Zobaczysz - Powiedziałem kładąc dłoń na jego ramieniu dla otuchy. Aby wiedział, że ma mnie.
- Ale co jeśli ma innego faceta ? - Zapytał spoglądając na mnie pustym wzrokiem. Poczułem jak zapiera mi dech w piersi.
- Co masz na myśli mówiąc "inny facet"? - Zapytałem szybko.
- Cóż, powiedziała, że jest inny facet i nie jest pewna gdzie razem stanęli. Jest jej przeszłością i potrzebuje czasu by wszystko przemyśleć. - Spojrzał na mnie ponownie z jego słynnym wzrokiem "puppy pies"*. Czułem się źle w stosunku do Ashton'a, ale kto powiedział, że tym facetem jestem ja ? No własnie. Nikt.
- Słuchaj Ashton. Bądź przy niej i nie daj jej odejść. Ona w końcu dowie się czego tak na prawdę chce. Nie pozwól zrujnować sobie całego dnia. Pokaż jej, że dajesz radę. Jeśli dasz jej w tej chwili odejść, uwierz, że będziesz żałował tego do końca Ash. - Powiedziałem przykład, który polegał na moim przypadku. Cóż, mam nadzieje, że jakoś wybrnie z tego zauroczenia Rylie.
- Tak. Myślę, że masz rację. Dzięki Luke - Powiedział dając mi lekkiego kuksańca., po czym bez żadnego uprzedzenia wskoczył na mnie i zaczęły się nasze domowe zapasy.
Biliśmy się tak przez kilka minut zanim zadzwonił dzwonek do drzwi. Usłyszałem głos Calum'a.
Ashton, leżał przygnieciony do ziemi, a gdy miałem ponownie się odegrać na blondynie usłyszałem wołającego mnie bruneta, który najwyraźniej nie był zadowolony. Można było to poznać po jego głosie.
- Luke ! - Usłyszałem ponownie, tym razem tuż za sobą. Odwróciłem się w stronę dochodzącego głosu przyjaciele, a gdy już zobaczyłem przybysza z powodu szoku puściłem Ashton'a. Posłał mi głupawy uśmiech i już po chwili leżałem przygnieciony na ziemi.
- Wygram ! - Krzyknął chłopak głośno się śmiejąc. Wciąż starałem się odzyskać oddech przez daną sytuację. Ashton widząc moje zachowanie powoli się odwrócił patrząc wprost na Amber, moją byłą dziewczynę, dzięki czemu ekspresowo wstał.
- Amber? Co ty tu robisz ? - Zapytał chłodno.
- Przyszłam porozmawiać z Luke'iem - Powiedziała swoim przepełnionym słodyczą głosem spoglądając na mnie, oraz lekko się uśmiechając.
- Usłyszałam, że byliście supportem One Direction. To niesamowite ! - Powiedziała zarzucając swoje długie, rude, kręcone włosy przez ramię. Jej piegowaty nos zmarszczył się pod wpływem uśmiechu. Wciąż jest bardzo ładna.
- Więc znów przyszłaś pogadać o tym jak mnie zdradziłaś, zacząć ponownie mnie obwiniać, a następnie znów mnie ignorując ? Czy może wróciłaś tylko dlatego, ponieważ mój zespół stał się bardziej popularniejszy ? - Zapytałem ze złością siadając na kanapę. Wciąż jestem na nią zły, za to co mi zrobiła !
Chłopacy widząc całe zajście postanowili opuścić pomieszczenie, zanim będzie za późno.
- To nie jest powód dla którego przyszła Luke. Tęsknie za tobą. Byłam głupia, nie wiem co mnie naszło więc chcę prosić o przebaczenie. Wiem ,że nie zasługuję na to. Jesteś wspaniałym chłopakiem. Wciąż mam wyrzuty sumienia, że tak postąpiłam, więc przyszłam prosić o drugą szanse dla mnie. Dla nas ! - Powiedziała zaczynając szlochać.
Siedziałem i myślałem przez chwilę nad myślami rudowłosej. To ONA rozerwała moje serce na pół. Gdy byłem tak bardzo zakochany w Rylie, nigdy nie myślałem, że mogę znaleźć równie kogoś kogo prawdziwie pokocham. Ale tak było. Poznałem Amber. Byłem z nią tak szczęśliwy jak nigdy dotąd, dopóki nie zobaczyłem jej trzymającej się za ręce, oraz całującej się z innym chłopakiem w centrum handlowym .
Kiedy powiedziałem jej o tym zajściu, uznała, że to tylko i wyłącznie moja wina, ponieważ za bardzo koncentruje się na swojej karierze muzycznej i zbyt mało czasu poświęcam naszemu związkowi. Smutne było to, iż dość szybko uwierzyłem w jej słowa, więc starałem się ją przeprosić. Dzień w dzień, lecz ona najzwyczajniej mnie zignorowała. W końcu po rozmowach z zespołem uświadomiłem sobie, że muszę iść dalej. Nigdy więcej się z nikim innym nie związałem, bo wiedziałem, że uczucia do Amber, a nawet do Rylie jeszcze nie wygasły.
Zacząłem myśleć o Amber jak wiele szczęśliwych chwil razem przeszliśmy. Dzięki niej na nowo byłem szczęśliwy. Wtedy do umysłu wkradał się piękna Rylie. To był mój pierwszy zawód miłosny. Gdy powiedziała te słowa nad basenem, czułem jak wbija mi nóż w plecy.
Nie mogę uwierzyć co za chwilę powiem.
- Możemy zostać jedynie przyjaciółmi. Nie ufam Ci na tyle, byśmy mogli znów być razem, lecz myślę, że zasługujesz aby dać Ci drugą szansę - Powiedziałem.
Rudowłosa w mgnieniu oka znalazła się tuż przy mnie mocno mnie ściskając, oraz w kółko powtarzajac jedno słowo. "Dziękuje".
W co ja się wkopałem ?!
Biliśmy się tak przez kilka minut zanim zadzwonił dzwonek do drzwi. Usłyszałem głos Calum'a.
Ashton, leżał przygnieciony do ziemi, a gdy miałem ponownie się odegrać na blondynie usłyszałem wołającego mnie bruneta, który najwyraźniej nie był zadowolony. Można było to poznać po jego głosie.
- Luke ! - Usłyszałem ponownie, tym razem tuż za sobą. Odwróciłem się w stronę dochodzącego głosu przyjaciele, a gdy już zobaczyłem przybysza z powodu szoku puściłem Ashton'a. Posłał mi głupawy uśmiech i już po chwili leżałem przygnieciony na ziemi.
- Wygram ! - Krzyknął chłopak głośno się śmiejąc. Wciąż starałem się odzyskać oddech przez daną sytuację. Ashton widząc moje zachowanie powoli się odwrócił patrząc wprost na Amber, moją byłą dziewczynę, dzięki czemu ekspresowo wstał.
- Amber? Co ty tu robisz ? - Zapytał chłodno.
- Przyszłam porozmawiać z Luke'iem - Powiedziała swoim przepełnionym słodyczą głosem spoglądając na mnie, oraz lekko się uśmiechając.
- Usłyszałam, że byliście supportem One Direction. To niesamowite ! - Powiedziała zarzucając swoje długie, rude, kręcone włosy przez ramię. Jej piegowaty nos zmarszczył się pod wpływem uśmiechu. Wciąż jest bardzo ładna.
- Więc znów przyszłaś pogadać o tym jak mnie zdradziłaś, zacząć ponownie mnie obwiniać, a następnie znów mnie ignorując ? Czy może wróciłaś tylko dlatego, ponieważ mój zespół stał się bardziej popularniejszy ? - Zapytałem ze złością siadając na kanapę. Wciąż jestem na nią zły, za to co mi zrobiła !
Chłopacy widząc całe zajście postanowili opuścić pomieszczenie, zanim będzie za późno.
- To nie jest powód dla którego przyszła Luke. Tęsknie za tobą. Byłam głupia, nie wiem co mnie naszło więc chcę prosić o przebaczenie. Wiem ,że nie zasługuję na to. Jesteś wspaniałym chłopakiem. Wciąż mam wyrzuty sumienia, że tak postąpiłam, więc przyszłam prosić o drugą szanse dla mnie. Dla nas ! - Powiedziała zaczynając szlochać.
Siedziałem i myślałem przez chwilę nad myślami rudowłosej. To ONA rozerwała moje serce na pół. Gdy byłem tak bardzo zakochany w Rylie, nigdy nie myślałem, że mogę znaleźć równie kogoś kogo prawdziwie pokocham. Ale tak było. Poznałem Amber. Byłem z nią tak szczęśliwy jak nigdy dotąd, dopóki nie zobaczyłem jej trzymającej się za ręce, oraz całującej się z innym chłopakiem w centrum handlowym .
Kiedy powiedziałem jej o tym zajściu, uznała, że to tylko i wyłącznie moja wina, ponieważ za bardzo koncentruje się na swojej karierze muzycznej i zbyt mało czasu poświęcam naszemu związkowi. Smutne było to, iż dość szybko uwierzyłem w jej słowa, więc starałem się ją przeprosić. Dzień w dzień, lecz ona najzwyczajniej mnie zignorowała. W końcu po rozmowach z zespołem uświadomiłem sobie, że muszę iść dalej. Nigdy więcej się z nikim innym nie związałem, bo wiedziałem, że uczucia do Amber, a nawet do Rylie jeszcze nie wygasły.
Zacząłem myśleć o Amber jak wiele szczęśliwych chwil razem przeszliśmy. Dzięki niej na nowo byłem szczęśliwy. Wtedy do umysłu wkradał się piękna Rylie. To był mój pierwszy zawód miłosny. Gdy powiedziała te słowa nad basenem, czułem jak wbija mi nóż w plecy.
Nie mogę uwierzyć co za chwilę powiem.
- Możemy zostać jedynie przyjaciółmi. Nie ufam Ci na tyle, byśmy mogli znów być razem, lecz myślę, że zasługujesz aby dać Ci drugą szansę - Powiedziałem.
Rudowłosa w mgnieniu oka znalazła się tuż przy mnie mocno mnie ściskając, oraz w kółko powtarzajac jedno słowo. "Dziękuje".
W co ja się wkopałem ?!
Kelsey Johns:
Przepraszam, że nie dodałam rozdziału w piątek, ale nie było mnie w domu, a u babci nie było komputera. Nic ! Null ! :/ .
W co ten Luke się wkopał hmm..?
Doszła do nas nowa bohaterka, która raczej nie będzie występowała nadmiernie. Myślę, że będzie tylko jeszcze w dwóch następnych rozdziałach. I teraz mała zapowiedź kolejnego czyli 15 ROZDZIAŁU !!
ZAZDROSNA RYLIE I TEN JEDEN ....... MOMENT ! Awww :3
Wiem, wiem. Przyprawiam was o zawał serca, ale kocham was niecierpliwić <3 Po tym jak mi groziliście, że zadźgacie mnie patykiem to czego chcenie haha ☺ ♥ !
Liczę na komentarze, od czytelników (od was kochani), i wciąż widzę że was przybywa <3 .
Na koniec chciałam się odnieść jeszcze w kierunku naszego kochanego "Cienia". Znalazłam parę blogów, które zżynają fabułę historii Pepe. Ale na szczęście już się tym zajęła :) PS.: Jeśli znacie jeszcze jakieś blogi z taką samą fabułą jak "Cień" czy nasz blog "Alife", piszczcie :) !!
Uwielbiam to ff i brak mi słów. Świetny rozdział
OdpowiedzUsuńDziękuje, i zachęcam do czytania dalszej historii Luke'a i Rylie ☺ ♥
Usuńkocham to! <333
OdpowiedzUsuńOo ej weź. ! Zazdrosna Rylie. ? No ale rozwiń swoją myśl. 8))
OdpowiedzUsuńJak Ci nie wstyd tak trzymać w niepewności, no jak. ? Teraz będę się zastanawiać o jaką sytuację może chodzić hahah. Pewnie coś z tą Amber. ;o Już jej nie lubię. A Luke jest głupi, bo zaproponował jej przyjaźń, zamiast kopa na pożegnanie. xd
Czekam na następny. <3 O, i dziękuję za umilenie kończącego się dnia.
Ii szkoda mi Ashtona. Biedaczek cierpi przez odrzucenie, niech ktoś go pocieszy. ! .xx
Ashton jest wspaniałym facetem, i Rylie po prostu nie chciała go ranić ani robić nadziei. Wie doskonale czego chce, ale trudno jej to hmm.. "dostać" ? I tak, to kara za groźbę kochana :* . I jak pamięć mnie nie myli, ty zagroziłaś mi pierwsza patykiem :* A masz ! :)
UsuńDZIEWCZYNO! Nawet nie masz pojęcia jak długo czekałam na ten rozdział! sdhsgjchkjcj
OdpowiedzUsuńrozdział by cudowny, nic dodać, nic ująć. I jenyyy, chcę już 15!
Wiem, wiem i przepraszam, ale nie było mnie w domu, tak jak już napisałam :( . I ciesze się, że rozdział się podoba, i następny rozdział będzie o wiele dłuższy od tego :) Między innymi postanowiłam napisać takie 2 rozdziały w 1 ^_^
UsuńPrzepraszam cię, że muszę to napisać, niestety szczerość jest najważniejsza..
OdpowiedzUsuńTwoje rozdziały są strasznie krótkie.. Rozumiem, że mnie masz czasu, ale wolałabym na Twoim miejscu popisać nawet o tydzień dłużej, niż zamieszczać tak krótkie notki. Ale dobrze w końcu to Twój blog.
Na samym początku czytania 'fabuły', bardzo zaciekawiła mnie ta historia, ale niestety po dalszym czytaniu, cały mój 'zapłon' zaginął.. Niestety muszę wykasować twoje oba opowiadania z pamięci oraz historii na telefonie.. Przykro mi, lecz od samego początku gdy zaczęłam czytać fanfictions, zaczęłam od tych bardziej zaawansowanych jak 'dark' lub 'cień'. Nie za bardzo lubię taki styl pisania, więc nie mogę dalej kontynuować czytania..
Cenie w ludziach szczerość, i nic nie mam przeciwko :) . Miałam to samo z dramione. Przeczytałam pierw te bardziej "zaawansowane" czyli "Echo naszych słów", i tak wyszło, że połowa innych nie przypadała mi do gustu :) Pozdrawiam !
UsuńŚwietny, cudowny.. brak mi słów i szkoda mi Asha :c
OdpowiedzUsuńJaaa...
OdpowiedzUsuńNieee...
No weź, naprawdę
Ash szkoda gościa ale bedzie dobrze wierze w to a luck jest głupi jak but ! zamiast pogadać otwarcie z rali to jeszcze sie na nia focha typowe !
OdpowiedzUsuńNajpierw naucz się poprawnie pisać ich imiona, a dopiero potem oceniaj :)))))
UsuńPolać jej ! :) Na początku postaraj się zrozumieć ich sytuację. A bohaterowie są w zakładce, więc polecam spojrzeć ;)
UsuńBardzo podoba mi się ten rozdział :))
OdpowiedzUsuńA ta dziewczyna ewidentnie leci na jego sławę -,-"
Zawsze myślałam, że to blondynki :) (chodź sama nią jestem :) ) . Ale widocznie pozory mylą ! . Jak widać w rozdziale, leci na to ;) . Ale cóż. Nic na to nie poradzimy :D
Usuńten blogzrobił się już nudny...teraz ta cała historia jest nudna i do tego tak rzadko dodajesz rozdziały
OdpowiedzUsuńCień jest lepszy..
Rozdziały dodaje rzadko ? Są udostępniane co tydzień, więc widzisz. Jeśli mówisz, że "Cień" jest lepszy (bo na 100% jest) to już twoje zdanie. Pepe już jest w to bardziej hmm.. zaawansowana ? Ja zaczęłam pisać niedawno, a akcja powoli się rozkręca. Przecież nie napiszę od razu w 2 czy 14 rozdziale, że mówią do siebie "kocham cię". Czy to by było normalne ? Nie. U mnie jest ich wyznanie zawarte na końcu, i dopiero 2 część. Więc jeśli chcesz wyskakiwać do mnie z takimi komentarzami napisz na priv. Proste. Nie hejtuje Ciebie, pisząc, że to źle, iż wyrażasz swoje zdanie. Pisze to ponieważ zdenerwowałaś mnie tym komentarzem, pisząc, że rozdziały są rzadko dodawane. Jeśli historia Rylie i Luke'a, wydaje się Tobie nudna, nie musisz tutaj więcej wchodzić. Nie zmuszam Ciebie byś to robiła.
UsuńPrzecież w "Cieniu", też się długo akcja rozwija. Jeśli się nie podoba blog, to nie komentuj.
OdpowiedzUsuńRozdział świetny Kelsey, i czekam już do jutra by przeczytać kolejny :) @forever__hungryy__
a kto by chcial ten blog kopiowac ?????chyba raczej cienia
OdpowiedzUsuń