sobota, 10 maja 2014

Rozdział 15

WAŻNA NOTKA POD ROZDZIAŁEM -.- . PRZECZYTAJ !

(P.O.V.S  R.Y.L.I.E)

Chciałam unikać chłopaków za wszelką cenę, po rozmowie z Ashton'em, gdzie powiedziałam mu, że chcę zostać tylko i wyłącznie z nim przyjaciółmi. Wciąż czułam się niezręcznie w jego towarzystwie, oraz odczuwałam to, iż coś pomiędzy naszą dwójką zanikło. To była trudna decyzja, ale przecież gdybym mu dała jakąkolwiek nadzieje później by cierpiał. Nie chcę tego. Pragnę by był w stu procentach szczęśliwy z dziewczyną, która pokocha go całym sercem. U mnie jednak większą część zajmował blondyn o niebieskich oczach, o którym wciąż nie mogłam zapomnieć. 
Musisz się wziąć w garść Rylie! - Krzyczał głos w mojej głowie. Ma rację. Muszę się wziąć w garść.

Przez długi okres czasu nie spotykałam się z żadnym z chłopaków. Trwały próby, które często ćwiczyli na scenach w różnych klubach. Tym razem postanowili zostać na miejscu, więc pomyślałam, że nadszedł czas aby ich "odwiedzić".

Szłam długim korytarzem nucąc swoją starą piosenkę, która ugrzęzła mi w głowie i nie mogła nie chciała się wydostać. Utwór jest o tym, że warto marzyć, gonić za najskrytszymi marzeniami. Wciąż wieże, że moje się kiedykolwiek spełni. 

Gdy doszłam do pomieszczenia, w którym odbywała się próba usłyszałam kojący głos Luke'a. Śpiewa. 
Postanowiłam chodź trochę posłuchać, ponieważ gdybym weszła zgaduje, żeby przestał śpiewać oraz grać. 

"She's so out of reach, and I'm finding it hard
'Cause she makes me feel, makes me feel,
Like I try, like I try, like I'm trying too hard,
'Cause I'm not being me, and it's getting me down
That she makes me think, makes me think,
That I try, that I try, that I'm trying too hard again
(and again, and again, and again, and again)
'Cause I'm trying too hard again
(and again, and again, and again, and again)
'Cause I'm trying too hard again”

Usłyszałam dźwięk wygrywanych ostatnich akordów jego gitary, a po chwili zadowolony krzyk reszty chłopaków.
- Tak ! Jest genialnie ! - Usłyszałam uradowany głos Calum'a.
- Luke, Ashton. Piosenka jest świetna - Tym razem odezwał się głos Michael'a. 
- Tak. Piosenka jest niesamowita - Usłyszałam ... kobiecy głos ? Od kiedy postanowili przyprowadzać na swoje próby inne dziewczyny ? Myślałam, że byłam jedyna, która może przychodzić na ich próby. 

Bez jakiegokolwiek zastanowienia wtargnęłam do środka niczym burza przyciągając na swoją osobę, wszystkie pary oczu. 
- Nowa piosenka ? - Zapytałam stojąc u progu drzwi. Na szarym końcu pokoju zauważyłam rudą głowę tajemniczej dziewczyny, oraz wlepiające we mnie wzrok jej zielone tęczówki. Siedziała obok Luke'a. 
- Cześć Rylie ! Jak podoba Ci się nasz nowy utwór ? Chcemy go zagrać w trasie po Ameryce - Zapytał szczęśliwy Calum. 
- Brzmi świetnie - Powiedziałam posyłając w stronę bruneta szeroki uśmiech co szybko odwzajemnił. 
- Tak. Brzmi dużo lepiej, niż grali to za pierwszym razem - Do rozmowy wtargnęła rudowłosa dziewczyna, która posłała mi sztuczny uśmiech. Tak. Wspaniały początek, ale cóż. Postanowiłam dać jej szansę na choćby odrobinę wyrozumiałości
- Cześć. Jestem Rylie Martin, a ty jesteś ... ? - Zapytałam starając się brzmieć normalnie, oraz wyciągając w jej stronę dłoń by mogła ją uścisnąć.
- Przyjaciółka Luke'a - Powiedziała ściskając moją dłoń z tak olbrzymią siłą, że zacisnęłam z bólu szczękę.
Przez ramie spojrzałam na blondyna, który widocznie nie był zachwycony daną sytuacją pomiędzy mną a nieznajomą.
- Och.. Mówisz, że jesteś przyjaciółkę Luke'a ? Śmieszne, coś nigdy nie wspominał o Tobie - Powiedziałam ze sztucznym uśmiechem ściskając mocniej dłoń ognistowłosej. 
- Naprawdę ? Co za zbieg okoliczności. Właśnie miałam powiedzieć o Tobie to samo ! - Odpyskowała.

Nie mam zielonego pojęcia przej jaki czas stałam tak wraz z "przyjaciółką" Luke'a. Wciąż posyłałyśmy sobie uśmiechy przesycone goryczą, oraz nienawiścią ściskając przy tym coraz to mocniej swoje już czerwone dłonie.
- Umm. Nie wiem jak wy, ale mam ochotę na pizzę. Chcecie coś jeszcze zamówić ? Rylie ? - Zapytał Ashton widząc wzrastające napięcie pomiędzy mną a dziewczyną, którą zdążyłam znienawidzić w pierwszych sekundach naszej znajomości.

Kątem oka widziałam skwaszoną minę Luke'a, który najwyraźniej nie był zadowolony. Cóż, jakoś nigdy nie wspominał mi o swojej nowo poznanej przyjaciółce. Zawsze myślałam, że to ja byłam, jestem i będę nią dla niego.

Nie miałam ochoty dłużej patrzeć w oczy rudowłosej, która ze złości poczerwieniała na twarzy, więc odrzuciłam jej dłoń i wyszłam z pokoju do kuchni, gdzie poszedł za mną nie kto inny jak Ashton.
- Więc umm.. Co z tą pizzą ? - Zapytał niepewnie drapiąc się po karku.
- Kto to jest ? - Zapytałam wypuszczając drugim uchem pytanie blondyna.
- Amber Wllson. Była dziewczyna Luke'a. Był to jego najdłuższy związek, który zakończył się tragedią. Luke był tak w niej zakochany, że nie widział świata poza tą dziewczyną. Ta jednak go zraniła. Przyłapał ją jak go zdradzała z innym facetem, a następnie wmówiła mu, że to jego wina, iż poświęca zbyt dużo czasu swojej karierze i nam. Uwierzył. - Powiedział Ashton zaciskając dłonie w pięści.
- A więc dlaczego nadal tutaj jest ? - Zapytałam z irytacją.
- Luke postanowił dać jej kolejną szansę - Odpowiedział z goryczą w głosie. Czułam, że nie tylko ja jej nie polubiłam. Cóż, nie mam pojęcia dlaczego Luke dał jej kolejną szansę. Przecież go zraniła ! To oczywiste, że powinien dać jej za przeproszeniem kopa w dupę po tym co mu zrobiła. Po tym jak go zraniła, oraz jak wmówiła mu, że to tylko i wyłącznie jego wina.
Na samą myśl o tym wydarzeniu mam ochotę wrócić tam do pokoju i użyć paru niemiłych epitetów w kierunku Amber.
- Ugh, co  ?! Czy on jest głupi ?! Nie może tego zrobić ?! - Gdy wypowiadałam te słowa, o mało co nie krzyczałam i nie zwaliłam stojącej na blacie kuchennym szklanki. Pierwszy raz czuję tak ogarniającą mnie złość.
- Wow, Rylie spokojnie. Nie pozwolę by zraniła go ponownie. Prędzej czy później zrozumie, że źle postąpił dając jej kolejną szansę po tym co mu zrobiła. - Powiedział unosząc obie dłonie na wysokość swojej klatki piersiowej dając mi do zrozumienia być ochłonęła.

W tej samej chwili wpadła mi do głowy pewna myśl. Dlaczego dał szansę dziewczynie, która go doszczętnie zraniła, a nie potrafi wybaczyć i mnie ? Cóż, pech chciał, iż znam odpowiedź na to pytanie. Nie chciał, i najwyraźniej nie da mi kolejnej szansy ponieważ to ja zraniłam go jako pierwsza.

- Pójdę do siebie. Nie czuje się najlepiej. Do zobaczenia Ashton - Powiedziałam odpychając się dłońmi od blatu, po czym podeszłam do Ashton'a mocno go do siebie przytulając.
- Dobranoc - Powiedziałam, p czym ruszyłam długim, wąskim korytarzem do swojego pokoju.

Gdy dotarłam na miejsce nie zastanawiając się w jakim jestem stanie bezwładnie rzuciłam się na łóżko szczelnie okrywając miękką kołdrą.
- Co się z tobą dzieje Rylie ? - Zapytałam sama siebie, oczekując na jakąkolwiek odpowiedź, lecz nic takiego się nie stało.

Nie mam pojęcia skąd wzięła się Amber, ale nie pozwolę kolejny raz skrzywdzić jej Luke'a. Doskonale wiem, że sama to zrobiłam parę lat temu, lecz wtedy było to nieumyślnie. Wciąż czuje buzującą we mnie zazdrość. Gdy Ashton powiedział, iż dana dziewczyna jest jego byłą i postanowił dać jej kolejną szansę czułam jak moje serce rozrywa się na milion małych kawałeczków. Mam nadzieje, że to tylko sen, który po przebudzeniu rozpłynie się niczym poranna mgła. Że wszystko co wydarzyło się dotychczas okaże się tylko złudzeniem.

Mam tylko dwa marzenia dotyczące tego samego.
Pierwsze, by cofnąć się w czasie i powstrzymać błąd, który na zawsze odmienił moje życie, a drugie, aby w końcu coś poszło zgodnie z moimi myślami w przypadku gdybym się obudziła i jednak by to nie był tylko zły sen.


Kelsey Johns:
Witam was kochani :) Rozdział jest dłuższy, i mam olbrzymią nadzieje, że się wam spodoba ☺. Nie chce zawracać wam głowi moimi wypocinami, ale mam jedną do was uwagę. Okropnie wkurzył mnie komentarz od anonima, który .. ugh. Sami zobaczcie. Nie będę się nad tym rozpisywać, ponieważ napisałam wystarczająco dużo w odpowiedzi co o tym sądzę. Jeżeli jest tutaj ktoś, kto myśli tak samo niech po prostu zapomni o tym blogu. Rozumiem, że "Cień" jest wspaniałym blogiem, ale nie każdy blog jest taki sam. Ten nie jest o bad bou'u. Blog jest o hmm.. teraz to zabrzmi trochę romantycznie ♥ Jest o miłości. Przeczytałam, że akcja dzieje się za powoli, ale hej ! To dopiero 15 rozdział ! Przecież nie napisze w 2 rozdziale, że od razu w dialogu wyznają sobie miłość. Akcja powinna się rozkręcać, nabierać tempa. Najważniejsze są myśli. Jeśli Fan Fiction o Luke'u i Rylie wam nie odpowiada, to napiszcie, że nie chcecie tego bloga a wedle z życzeniem go usunę. Proste i logiczne. 




16 komentarzy:

  1. Nie waż się usuwać bloga! Nie teraz! Za bardzo pokochałam te fanfiction ;-;
    Rozdział był fantastyczny, tak jak zawsze. Nie wiem czemu, ale wczuwałam się w Rylie i chciało mi się płakać i jak ona byłam zła haha.
    Nie słuchaj osób, które nie mają pojęcia co mówią i rób dalej to co robisz x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :) Bardzo się ciesze, że potrafisz zrozumieć sytuację naszej kochanej Rylie, oraz wczuć się w jej osobę ♥ I dziękuję za otuchę kochana :*

      Usuń
  2. Jest genialny! Już nie mogę doczekać następnego! :) xx @cxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  3. Usuwać bloga. ? Tego anonima usuń, a nie bloga. ! Nie waż się, bo kolejny raz z kolei Ci zagrożę hahah. ;>
    Co do rozdziału, to świetny, jak zawsze. Rylie ma rację, czemu Luke wybaczył Amber, a Rylie nie. ? Z resztą ta cała Amber to jakaś tępa dzida. ;-; Niech Ashton 'przypadkowo' zamknie ją w jakiejś zamrażarce czy coś i po problemie haha.
    Czekam na kolejny rozdział. :) .xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie usuwam komentarzy innych. Nawet jeśli są to, te złe wypowiedzi :) . I nie waż mi się więcej grozić, bo wiem, że to ty zagroziłaś mi jako pierwsza ♥ Hahaha, i raczej nie będzie po problemie gdy Ash zamknie Amber :) . Coś czuje, żeby miał wtedy więcej problemów heh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nikt nie musi się dowiedzieć, że ją zamknął... Uśpić najlepiej hahah.

      Usuń
  5. Świetny! Cieszę si, że długi rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. extra rozdział i tak mam zostać olej tego anonima .........

    OdpowiedzUsuń
  7. Ani się waż usuwać bloga! Kocham tą historię!

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, nie usuniesz tego bloa chyba, że chcesz być sprawczynią mojego doła. Czekam na nexta x

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie, nie usuniesz tego bloa chyba, że chcesz być sprawczynią mojego doła. Czekam na nexta x

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny. Już nie mogę się doczekać NEXTA. Nie usuwaj go on mnie teraz tak wciągnął , że już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Pozdrawiam i życzę dużo weny w kolejnych rozdziałach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie próbuj go usuwać... Dopiero co go przeczytałam xD Więc ani mi się waż :D Ja też wolę, jak akcja się dłużej rozkręca :) Lubię, lubię, ale niech się w końcu coś zacznie dziać xD
    Bo nie mogę się doczekać Lylie? Chyba tak xD
    Czekam na następny :)
    ~K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że coraz więcej przybywa nowych czytelników :) ! ♥ Nie usunę bloga. Chcę doprowadzić go do końca, chodź będą dwie części ! ^_^ I się dzieje, w końcu haha :D I nie, nie "Lylie", tylko "Rylie" w polskim wymawia się to "Rajli" ~Kelsey Johns

      Usuń
  12. Świetny, naprawdę bardzo mi się podoba. Masz talent <3
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super. kiedy będzie następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń

Szablon by Selly