piątek, 21 marca 2014

Rozdział 8

(P.O.V.S  L.U.K.E)

Koncert był świetny. Nie mogłem nawet wyjaśnić jak to jest tam stać, i śpiewać dla fanów. Mogę powiedzieć tylko jedno. To niesamowite uczucie robić coś co się w pełni kocha.
Mimo, że niektóre osoby nie wiedziały kim nawet jesteśmy, fanki krzyczały ile sił. Nasi zwolennicy na Twitter'ze, YoyTube wzrosła po zagraniu trzech piosenek na O2. To było takie ekscytujące.

Otworzyłem oczy by spojrzeć na ogarniającą mnie przestrzeń w furgonetce. Byli tam chłopcy, Rylie i kierowca. Nie wiem jakim cudem znalazła się w drodze powrotnej z nami w samochodzie, ale dobrze, że przynajmniej miałem słuchawki w uszach, ponieważ nie musiałem słuchać jej flirtowania z Ashton'em.

Jedną z niewielu rzeczy, które pamiętam z koncertu jest mina Rylie. Była w zupełnym szoku. Nigdy jej nie powiedziałem, że gram, a tym bardziej śpiewam. 
To nie było nic specjalnego co lubiłem robić przez ludźmi, aż w końcu Michael powiedział, że jestem w te klocki dobry. I tak to się zaczęło. 

Gitara to było coś, co wziąłem zaraz po kłótni z Rylie. Po tym jak przestaliśmy być przyjaciółmi. Właśnie to pomagało mi o niej nie myśleć. 

Widząc ją w pierwszym rzędzie, gdzie stała zszokowana dodawało mi pewności siebie. Juz po pierwszej piosence krzyczała i wczuwała się w słowa naszych piosenek ucząc się przy tym ich na pamięć. To było naprawdę fajne, ponieważ wiele słów z tych piosenek napisałem o niej.

Spojrzałem na brunetkę.

Byłem w tylnym rzędzie z Calum'em. Ashton i Rylie byli przed nami, a Michael był na przednim siedzeniu, tuż obok kierowcy. 
Rylie opierała się o prawy bok furgonetki dzięki czemu miałem na nią dobry widok. 
Zaczynała zasypiać.


Wyglądała tak pięknie. Zresztą było tak zawsze, nawet gdy nie próbowała. Podobnie jak teraz. 
Jej włosy były związane w koński ogon. Miała na sobie tym razem ciepłą bluzę Calum'a, ale wciąż wyglądała wspaniale. Jej brązowe włosy były zawsze lśniące i gładkie, nos prosty i cienki, pulchne, różowe usta, skóra bez skazy oraz jej rumiane policzki. W szczególności uwagę przykuły mi jej oczy, które zawsze tak bardzo kochałem. 

"Pojawiła się w moim domu, tuż po kłótni nad basenem. 
Byłem zamknięty w swoim pokoju. Moja mama wiedziała dokładnie, że jestem zdenerwowany, ponieważ powiedziałem jej, że jeśli Rylie przyjdzie ze mną pogadać, ma jej nie wpuszczać. 
Na początku chciałem to wszystko przemyśleć, lecz po chwili ciszy dzięki, której wszystko dokładnie przeanalizowałem nie chciałem mieć więcej nic z nią wspólnego. 

Usłyszałem dzwonek do drzwi, ale zamiast zejść i sprawdzić kto to, wyjrzałem przez okno widząc stającą przed drzwiami nikogo innego jak Rylie. 
W głębi duszy chciałem z nią pogadać, lecz już podjąłem decyzję. 

To koniec !

Rylie i ja znaliśmy się odkąd pamiętam. Zawsze chciałem ją poprosić, aby została kimś więcej niż tylko i wyłącznie moją przyjaciółką. Ale nie sądzę, by widziała mnie w ten sam sposób co ja ją. 

W szkole Rylie spodobał się jeden chłopak. Jace O'donnel. Wiedziałem ,ze nie był dla niej wystarczająco dobry, oraz, że złamie jej serce. 
I złamał. 

Jeszcze w tym samym roku chłopak, który był "wybrankiem" Rylie, zaprosił ją na kolację, na co się zgodziła. Starałem się jej wmówić, że to zły pomysł, lecz była nie ugięta. Poszła.

Na około 23:30 w nocy zadzwonił dzwonek do drzwi. Wstałem z łóżka i otworzyłem drzwi, w których ujrzałem zapłakaną dziewczynę. 
Była wstrząśnięta, więc wprowadziłem ją do salonu i starałem się ją uspokoić. Mocno ją do siebie przytuliłem, szepcząc aby mi opowiedziała co się stało. 
Jak się okazało Jace ja pocałował, lecz oczekiwał czegoś więcej. Próbował włożyć jej ręce pod koszulkę, lecz Rylie się zbuntowała. Nie chciała tego, więc chłopak zaczął ją ranić różnymi wyzwiskami.

W tamtej chwili chciałem skopać mu tyłek, lecz wiedziałem ,że jeśli tak postąpię Rylie mnie znienawidzi, więc odpuściłem. 
Dziewczyna była wciąż w stanie załamania się, więc włączyłem jej ulubiony serial, starając się przełamać, ale dzięki temu dziewczyna w końcu zasnęła. Gdy Rylie leżała na moich kolanach śpiąc, przypomniało mi się jak wiele razy chciałem jej powiedzieć, że ją kocham. 
Ale bałem się odrzucenia, bałem się, że zniszczy to naszą długą przyjaźń, a tego bym nigdy nie chciał. "

Van zatrzymał się tuż przed hotelem przerywając automatycznie moje myśli z przeszłości. nie ma najmniejszego sensu wracania do nich z powrotem, oraz w końcu przyzwyczaić się do jej flirtowania z Ashton'em.
"Ale co zrobić jeśli zaczną chodzić na randki?"
Ta myśl przeszła mi przez głowę. Ashton był zbyt zajęty muzyką, aby zająć się w 100% związkiem z Rylie. Nie wspominając też tego, że nigdy nie był w poważnym związku.
Jednak, nie można do tego dopuścić. Fakt, że Rylie i Ashton mogli by być razem, nie dawała mi spokoju.


Trudno było by, mi utrzymać fakt, iż jest z moim najlepszym przyjacielem, kiedy to ja byłem wciąż szaleńczo w niej zakochany.

Kelsey Johns:
Glkdlkdlk duużo miłości ♥♥ , ale teraz sprawy organizacyjne. Alife jest coraz bardziej popularniejsze, wiem to stąd, iż na Twitterze widziałam chyba już z 5 wpisów "Chcemy nowy rozdział "Alife"" ! Kocham was ! Nie obchodzi mnie, że jest niewiele komentarzy, obchodzi mnie jedynie to, że jesteście ze mną, oraz dziękuję za każdy komentarz. Wystarczy jedynie napisać "Czytam". Nie wymagam żadnego słodzenia, ale to już wasza sprawa miśki ☺ Za jakiekolwiek błędy przepraszam, i miłego czytania + Zostaw po sobie komentarz ♥♥ + zapraszam do UPADLI FANFICTION (next jutro)


17 komentarzy:

  1. Genialny rozdział. Nic dodać nic ująć. Jaki ten Luke jest głupi. Powinien z nią pogadać i wszystko wyjaśnić. Mam nadzieję, że kiedyś jej powie co do niej czuje. Już nie mogę się doczekać następnego <3
    @Agnes5542

    OdpowiedzUsuń
  2. WSPANIAŁY! Takie to słodkie, jak przeczytałam że kilka piosenek jest o niej ♥ On musi z nią pogadać a nie tylko się nad soba użalać ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo Lukey <3 rozdział cudowny i czekam na następny! Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny ! Podoba mi się perspektywa Luke'a, można więcej się dowiedzieć o jego uczuciach <3 To smutne, że każdy z nich jeszcze za czasów przyjaźni czuł coś więcej, ale bali się, że to może doprowadzić do rozpadu ich przyjaźni :( Teraz powinno się wszystko ułożyć :) Życzę Ci dużo weny i z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3
    PS. Chcę Ci dać follow na Twitterze, podasz mi swoją nazwę? :D <3
    @5secofallie

    OdpowiedzUsuń
  5. Extra rozdział ! Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  6. bfgveygvdhbcby to jest na prawdę świetne! xx

    ~ @rainbowcatx

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam i napewno będę czytać. Uwielbiam twój blog. Dodawaj jak najszybciej kolejne rozdziały. <3

    OdpowiedzUsuń
  8. uuuuu Luke wyznał jej miłość ♥♥♥ znaczy w myślach/przemyśleniach. hahha. szkoda, że znowu krótki;( ale ee tam hahah kocham i czekam na nexta! ^^

    + zapraszam do siebie na 4rozdział! hihihi;)
    http://hold-on-tlumaczenie.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam! I czekam na dalszy bieg zdarzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Luke jest idiotą, sialalala xD
    Ugh co za pacan! Nie może z nią pogadać, tylko w myślach jej miłość wyznaje.
    Mam nadzieję, że w końcu jakoś się jakoś ogarnie i jej powie.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny rozdział, mam takie pytanko czy ty robisz zwiastuny?
    Jeśli tak to zrobiłabyś mi? Jak tak, to odpowiedz mój g-mail

    loujaskulska17@gmail.com Jeśłi nie robisz to stokrotnie przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Um, tak robie zwiastuny :) Jasne, zrobię ci. To odpisz mi na poczcie ☺

      Usuń
    2. A możesz podać mi swojego g-maila? Przepraszam cię ale nie znalazłam twojego. Więc napisz mi błagam, byle co napisz a ja ci odpisze XD
      Sorki :)

      Usuń
  12. Um, jasne ☺ : Paulina.Wrobel.1999@gamil.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już do ciebie napisałam, przepraszam za to małe zamieszanko :)

      Usuń

Szablon by Selly