(P.O.V.S R.Y.L.I.E)
Chciałabym zadać mu wiele pytań, lecz wiem, że na niektóre nie ma odpowiedzi. Marzyłam o tym dniu, odkąd zaczęłam żywić do niego te wspaniałe uczucie, które co dzień narastało. Nie wiem jak teraz będzie między nami. Czy znów pozostaniemy przyjaciółmi i tak przy tym przystaniemy, czy może jednak będzie coś więcej. Jednak w głębi duszy wciąż istnieje ta mała iskierka nadziei, że w końcu nam się uda. Że w końcu w naszym życiu nie będzie przeszkód, lecz jest to niestety niemożliwe. Raz jest dobrze, a raz źle.
Kiedy tylko przekroczyłam próg swojego pokoju po pamiętnej nocy, nareszcie czułam się szczęśliwa. Czuła, że życie w końcu nabrało jakichkolwiek kolorów. Przypominałam sobie jego malinowe usta na moich, jego słowa, przez które poczułam te cholerne uczucie w podbrzuszu zwane "motylkami". Jego niebieskie oczy, przypominające dwie małe lampki. Czułam, że dobrze zrobiłam mówiąc, że go kocham. W końcu się na to odważyłam. Tyle czekałam, aż w końcu nazbieram w sobie tyle odwagi, a moje uczucia ujrzą światło dzienne.
Gdy byłam w swoim własnym świecie, nagle ktoś zapukał do drzwi. Z niechęcią podniosłam się z łóżka i ruszyłam, w stronę drzwi aby zobaczyć kto o tej porze próbuje tak pilnie się ze mną skontaktować.
Pociągnęłam za klamkę z nadzieję, że będzie stał w nich blondyn o niebieskich oczach. Jednak stał w nich Calum.
- Umm.. Hej Call, coś się stało ? - Zapytałam lekko zmieszana jego wizytą o tak późnej porze.
- Tak. Mogę ? - Otworzyłam szerzej drzwi, aby mógł wejść do środka.
- A więc o co chodzi ? - Usiadłam na brzegu łóżka wlepiając wzrok w chodzącego, wzdłuż i wszerz pokoju Calum'a.
- To ty - Powiedział jakby sam do siebie. Nic nie rozumiałam z jego wypowiedzi. Co ja ?
- Calum, nie rozumiem. O co chodzi ? - Zapytałam wstając z łóżka na równe nogi.
- To ty jesteś tą dziewczyną, która skrzywdziła Luke'a - Zwrócił się w moją stronę. Myślałam, że zobaczę na jego twarz gniew lub zawód. Jednak nic takiego nie dostrzegłam. Jego wyraz twarzy był kompletnie nie do rozszyfrowania - Dlaczego Rylie ? - Zapytał kręcąc głową i spoglądając na mnie pustym wzrokiem. Już sama nie wiem co mam mu powiedzieć.
- Słuchaj Calum. Myślę, że to nie jest twoja sprawa, więc ... - Zaczęłam się wymigiwać od poważnej rozmowy z chłopakiem, lecz on był nieugięty.
- To także moja sprawa ! Luke jest moim najlepszym przyjacielem. Wiele razy opowiadał mi o dziewczynie, która rozbiła jego serce na tysiąc maleńkich kawałeczków. Nie wiedziałem jednak, że byłaś to ty - Powiedział z wyrzutami. W tej oto chwili czułam, że go tracę. Tracę kolejnego przyjaciela. Nie mogę pozwolić, aby stało się to kolejny raz.
- Wiem, że jesteście przyjaciółmi, ale nie masz zielonego pojęcia co się tak na prawdę wydarzyło. Z perspektywy Luke'a mogło wyglądać to tak jak opowiedział to tobie, ale nie znasz powodu dla, którego to zrobiłam. Nie masz o niczym pojęcia Calum ! - Powiedziałam, a raczej wysyczałam przez zęby.
- To mi to wyjaśnij ! - Zażądał. Cóż, myślę, że to najwyższy czas na ujawnienie prawdy.
- Zgoda - Usiadłam na środku łóżka, a brunet po chwili zrobił to samo zajmując miejsce na przeciwko mnie i z uwagą wysłuchując każde moje słowo.
- Ja i Luke znamy się od zawsze. Dwa lata temu kiedy byliśmy nad basenem, pojawiła się Christen. Dziewczyna, której podobał się Luke. W tym samym czasie on poszedł do toalety, a ja wykorzystałam to na swoją korzyść. Gdy Christen zaczęła się o niego dopytywać zmyśliłam bajkę, że jest podrywaczem i nigdy nie miał dziewczyny na więcej niż jeden dzień, i że będzie kolejną dziewczyną do jego kolekcji. Teraz pewnie zapytasz się dlaczego to zrobiłam. Cóż, jak już mówiłam byłam bardzo blisko z Luke'iem. Na samym początku myślałam, że na zawsze zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi, lecz po jakimś czasie coś się zmieniło. Zmieniło się to, że zaczęłam coś do niego czuć. Miałam nadzieje, że to tylko chwilowe, ale się myliłam. - Powiedziałam, a Calum czekał, aż w końcu dokończę moją historię - Kiedy miałam nadzieje, że wszystko się udało zauważyłam, że stał za mną Luke. Był w kompletnym szoku. Wiele razy starałam się go za to przeprosić, wyjaśnić, lecz nie dawał mi takiej możliwości więc dałam mu chwilę czasu aby wszystko sobie poukładał. Gdy po pewnym czasie znów wróciłam pod jego dom go już tam nie było. Zostawił mnie i cały nasz świat. Wtedy wiedziałam, że już nigdy go nie odzyskam. Jednak los się do mnie uśmiechnął. Po dwóch latach rozłąki moja mama dostała pracę. Wtedy własnie spotkałam was trzech. Ciebie, Ashton'a i Michael'a. Luke'a dopiero później. Kiedy tylko mnie zobaczył czułam, że będzie trudno walczyć o wybaczenie. Nie poddawałam się mimo, że powiedział, że nie chce mieć już nic ze mną wspólnego, ja ciągle wierzyłam, że w końcu nam się uda. I udało się. W końcu powiedział co do mnie czuje, a ja już wiem, że to jego kocham, i nigdy nie wyobrażałam sobie życia bez niego - Dokończyłam czekając na reakcję Calum'a.
Kiedy chciał już coś powiedzieć usłyszałam głos dochodzący z korytarza. Spojrzałam w jego stronę i ujrzałam blond włosy Ashton'a.
Wszystko słyszał.
Nie zwracając uwagi na bruneta siedzącego na moim łóżku ruszyłam w pościg za Ashton'em, który kierował się w stronę wyjścia.
- Ashton ! - Krzyknęłam za nim, aby zwolnił. On jednak robił coś zupełnie przeciwnego. Przyśpieszył krok i już był na zewnątrz. Wzięłam nogi za pas i biegiem ruszyłam w jego stronę.
- Ashton - wyspałam obracając go za rękę w moją stronę - To nie tak, po prostu ... - przerwał mi wyrywając rękę z mojego uścisku.
- To jak ?! Dlaczego mi nie powiedziałaś od razu prawdy, że czułaś coś do Luke'a ? Dałbym Ci od razu spokój ! - Krzyknął a z jego oczu popłynęły słone łzy. Łzy, które były wywołane przeze mnie. Przez osobę, która go zraniła. Osobę, która zniszczyła mu życie.
- Bałam się Ashton, tak cholernie się bałam ,ze Cię stracę - Wychlipałam przez łzy, spływające strumieniami po policzkach.
- Nigdy bym Cię nie opuścił Rylie. Za dużo dla mnie znaczysz - Szepnął, a moje serce zadygotało.
Wtedy zbliżył się do mnie na tyle blisko, by móc złożyć na moich wargach jeden czuły pocałunek.
- Zawsze chciałem to zrobić. Mam nadzieje, że dobrze wybrałaś - Dodał ponownie muskając moje usta.
- Ashton ! Nie możesz ! - Krzyknęłam mocno go przytulając, na co ekspresowo owinął ręce wokół mojej talii.
- Ciii księżniczko, bądź szczęśliwa - szepnął gładząc mnie po włosach.
W tym właśnie momencie poczułam, że wszystko na nowo legło w gruzach.
Kiedy chciał już coś powiedzieć usłyszałam głos dochodzący z korytarza. Spojrzałam w jego stronę i ujrzałam blond włosy Ashton'a.
Wszystko słyszał.
Nie zwracając uwagi na bruneta siedzącego na moim łóżku ruszyłam w pościg za Ashton'em, który kierował się w stronę wyjścia.
- Ashton ! - Krzyknęłam za nim, aby zwolnił. On jednak robił coś zupełnie przeciwnego. Przyśpieszył krok i już był na zewnątrz. Wzięłam nogi za pas i biegiem ruszyłam w jego stronę.
- Ashton - wyspałam obracając go za rękę w moją stronę - To nie tak, po prostu ... - przerwał mi wyrywając rękę z mojego uścisku.
- To jak ?! Dlaczego mi nie powiedziałaś od razu prawdy, że czułaś coś do Luke'a ? Dałbym Ci od razu spokój ! - Krzyknął a z jego oczu popłynęły słone łzy. Łzy, które były wywołane przeze mnie. Przez osobę, która go zraniła. Osobę, która zniszczyła mu życie.
- Bałam się Ashton, tak cholernie się bałam ,ze Cię stracę - Wychlipałam przez łzy, spływające strumieniami po policzkach.
- Nigdy bym Cię nie opuścił Rylie. Za dużo dla mnie znaczysz - Szepnął, a moje serce zadygotało.
Wtedy zbliżył się do mnie na tyle blisko, by móc złożyć na moich wargach jeden czuły pocałunek.
- Zawsze chciałem to zrobić. Mam nadzieje, że dobrze wybrałaś - Dodał ponownie muskając moje usta.
- Ashton ! Nie możesz ! - Krzyknęłam mocno go przytulając, na co ekspresowo owinął ręce wokół mojej talii.
- Ciii księżniczko, bądź szczęśliwa - szepnął gładząc mnie po włosach.
W tym właśnie momencie poczułam, że wszystko na nowo legło w gruzach.
Kelsey Johns:
Kiedy pisałam ten rozdział płakałam. W szczególności na samym końcu i wypowiedź Ashton'a. "Ciii księżniczko, bądź szczęśliwa" ! Ja pierdole no !!! Autorka już tego FF nie pisze, więc zostałam zmuszona sama je dokończyć. Cóż, myślę, że się dobrze spisałam <3 W sumie i tak pisze sama od 3 rozdziałów wstecz + ten. Nie mam zielonego pojęcia czy będzie na mnie za to źli, czy w ogóle moje wypociny się wam spodobały. Zależy to już od was. A więc było słodko ♥ jkdhjkdfhfd ♥ ZOSTAWCIE PO SOBIE KOMENTARZ I ZAPRASZAM NA FF O ASHU <3
ZOSTAW PO SOBIE KOMENTARZ ! ♥

Niech każdy myśli sobie co chce, ale mi się podoba :D Nie lubię, gdy od razu jest sielanka i można właściwie kończyć bloga :P Uwielbiam akcję xd Dlatego muszę cię pochawalić - spisałaś się ;3
OdpowiedzUsuńZaraz sie pewnie okaże że obok nich stał Luckey xD I nawet nie bd co zbierać :D Ale wtedy mógłby powstać kolejny sezon :P No w każdym razie wybór należy do Ciebie, bo teraz to Ty piszesz to opowiadanie :)
Czekam z niecierpliwością na następny :)
Niee, mam zupełnie inny pomysł :) W sumie spodziewałam się, że tak będziecie myśleć, iż Luke wszystko widział. A tu niespodzianka, że nie :D <3 I dziękuję, to wiele dla mnie znaczy, a w szczególności taki komentarz jak twój :) ♥
UsuńŚwietny! Genialnie się spisujesz, to że sama piszesz.. no nie wiem co powiedzieć, jestem pod wrażeniem!
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 Trochę zajmuje pisanie, ale jakoś ten rozdział pisało się inaczej. Bardziej emocjonalnie heh :) <3
UsuńNaprawdę? Sama to pisałaś. To gratuluje, bo naprawdę masz talent.:>
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 i tak, sama. Chodź bywało trudno, ale jakoś się wyrabiałam ^_^
UsuńŚwietnie, genialne, zajebiste <3 Po prostu mega rozdział! Obiecuję Ci że przeczytam każdy następny rozdział! Zapraszam do mnie 💎
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo, dużo weny! 💎💎💎
Dziękuje, i mam nadzieje, że zostaniesz ze mną, Rylie i sosami do końca <3
UsuńSzczerze to piszesz lepiej od tej dziewczyny której to tłumaczyłaś.
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział aww *o*
Wow, wow i WOW !! Dziękuję, az się zarumieniłam haha <3 Staram sie go pisać, ale jak już pisałam niżej ciągle coś usuwam aby był idealny ponieważ to ostatni rozdział 1 części :) ALE CIERPLIWOŚCI :) przed weekendem się pojawi :)
Usuńona ma byc z Ashem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;c
OdpowiedzUsuńTo fanfiction o Luke'u :) ale też chciałabym aby była z Ashem. Hmmm.. nie wiem, może w 2 cz. coś się zmieni :) zobaczymy :D xx
UsuńSzkoda mi Ashtona :( On jest taki słodki ♥ Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńnklvdsgvnlivledav vnagvjbeagbeujbgjueva
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY
ALE GDZIE JEST 19?
BO W SPISIE TREŚCI PISZE ŻE JEST 19, ALE NIE DA SIE NA NIEGO WEJŚĆ :(((
Nie ma jeszcze 19 rozdziału, staram się go pisać ale co chwilę coś usuwam bo mi nie pasuje. Będzie to ostatni rozdział 1 części i musi być idealny ! :D Jak wymyślałam go płakałam przy nim i muszę napisać go tak, abyście poczuli to samo co ja w tamtym momencie :) Abyście odczuli te same uczucia co Rylie i Luke <3
Usuń