czwartek, 26 czerwca 2014

Rozdział 19 - Ostatni I cz.

(P.O.V.S  L.U.K.E)


To było coś wspaniałego. Tłumy fanów, scena i my. Koncert w Hausarenie, w naszym rodzinnym mieście Sydney dobiegł końca. Dziś się pakujemy i wracamy do Londynu.
Wciąż nie mogę uwierzyć, że w końcu odważyłem się ujawnić Rylie swoje uczucia.

Właśnie zapiąłem swoją ostatnią walizkę, po czym poszedłem sprawdzić, jak idzie pakowanie się dziewczynie. Po cichu wszedłem do jej pokoju i dokładnie się rozejrzałem. Na podłodze nie leżały żadne walizki, które powinna przez ten czas spakować, a ona sama leżała nieruchomo na łóżku. Podszedłem do niej nachylając się nad nią. Spała. Usiadłem obok niej odgarniając z jej twarzy kosmyk brązowych włosów, który wymknął się spod gumki do włosów. Spała tak spokojnie. Uśmiechnąłem się sam do siebie, wiedząc, że dziewczyna, która zawsze zajmowała pierwsze miejsce w moim sercu nareszcie jest moja. Nachyliłem się nad twarzą brunetki i złożyłem delikatny pocałunek na jej rozgrzanym policzku. Rylie lekko drgnęła, co oznaczało, że w końcu się budzi.
- Dzień dobry - szepnąłem wciąż się uśmiechając. Brunetka powoli otworzyła zaspane oczy, nadmierni mrugając powiekami. Posłała niewielki uśmiech w moją stronę.
- Hej - szepnęła wpatrując się w moje oczy. Przeciągnęła się i splotła swoje palce z moimi. Gdy tylko jej dłoń dotknęła mojej, od razu poczułem te przyjemne uczucie w okolicach żołądka.
- Dziś wylatujemy, dlaczego nie jesteś spakowana? - zapytałem marszcząc brwi. Kciukiem gładziłem jej dłoń.
- Luke ja... - podniosła się do pozycji siedzącej i zabrała dłoń. Znałem ją doskonale i wiedziałem, ze coś się dzieje. Sam nie wiem czy chcę się dowiedzieć co leży jej na sercu, czy wręcz przeciwnie - ja się nie pakuje - dodała spuszczając wzrok.
- Jak to się nie pakujesz? Wyjeżdżamy dzisiaj znów do Londynu, a ty jedziesz z nami - powiedziałem zakładając kosmyk jej włosów za ucho. Rylie powoli podniosła wzrok. Czułem, że coś we mnie pęka. Wiem co chce powiedzieć, lecz wolę usłyszeć to z jej ust.
- Postanowiłam zostać w Sydney - oznajmiła bez żadnych emocji. Tak, była znakomitą aktorką.
- Nigdzie nie zostajesz Rylie! Jedziesz ze mną do tego cholernego Londynu! - krzyknąłem podrywając się z łóżka na równe nogi. Nie pozwolę na to, nie stracę jej ponownie. Nie tym razem. Chodziłem wzdłuż pokoju czując napływające łzy do moich oczu. Z tyłu usłyszałem szloch Rylie.
Nerwowo przeczesałem dłonią włosy odwracając się w jej stronę, po czym stanąłem tuż przed nią. Podałem jej obie dłonie, które bez namysłu chwyciła. Stała na przeciwko mnie.
- Nie pozwolę ci odejść - powiedziałem gładząc jej mokry od łez policzek. Dziewczyna uniosła wzrok spoglądając prosto w moje oczy.
- Luke zostaje - szepnęła z bólem. Odruchowo spojrzałem w biały sufit, po czym znów na nią. Stała przede mną i płakała. Ten widok był straszny.
Bez żadnego ostrzeżenia delikatnie musnąłem jej malinowe usta. Rylie zacisnęła mocniej oczy płacząc jeszcze głośniej. Szybko ją do siebie przytuliłem głaszcząc jej włosy.
- Kocham cię - szepnąłem. brunetka oplotła mocno moją szyję kładąc głowę na mojej klatce piersiowej.
- A ja ciebie.
- Powiedz to, chcę to usłyszeć - powiedziałem, a Rylie delikatnie się ode mnie odsunęła.
- Kocham cię

~*~

Minęły niespełna trzy godziny, a my już byliśmy na lotnisku czekając na samolot. Rylie zdążyła już każdemu powiedzieć o tym, że postanowiła zostać w Sydney. Najgorzej przyjął to Calum, który rozpłakał się jak małe dziecko. Mikey i Ashton przyjęli to z godnością i zachowali się jak na nich przystało w tym wieku. 
- Samolot Sydney-Londyn za chwilę wyląduje - usłyszałem informację, która jeszcze bardziej mną wstrząsnęła.
Spojrzałem w stronę Rylie, która uniosła w górę jeden kciuk. Wraz z chłopakami powoli ruszyliśmy w stronę wejścia do samolotu, gdy nagle odwróciłem się i podbiegłem do dziewczyny owijając ręce w okół jej chudej talii,po czym namiętnie ją pocałowałem, a z moich oczu pociekły łzy.
- Kiedyś się spotkamy - szepnąłem opierając czoło o jej. Rylie lekko się uśmiechnęła muskając moje usta.
- Wierze w to -powiedziała przyglądając się mojej twarzy,  jakby chciała zapamiętać każdy jej nawet najmniejszy detal.
- Luke! Musimy iść! - usłyszałem dobiegający z tyłu krzyk Ashton'a. 
- Musze iść - oznajmiłem spuszczając wzrok. Rylie podniosła mój podbródek, abym na nią spojrzał.
- Idź, będziemy w kontakcie Luke - powiedziała uśmiechając się. Ostatni raz ją pocałowałem. Chciałem aby ta chwila trwała wiecznie, lecz jest to nie możliwe. 

Będąc już przy drzwiach samolotu odwróciłem się w jej stronę i jej pomachałem. Miała na sobie zwykłe, czarne rurki, bokserkę w takim samym kolorze i kremową bluzę. Jej włosy były upięte w niechlujnego koka, a oczy były podkrążone od płakania. W każdym calu była idealna, była tylko moja i taką ją na zawsze zapamiętam. 


KelseyJohns:
I witam was w ostatnim rozdziale pierwszej części. <3 xx ! wiem, że długo czekaliście i na prawdę was przepraszam, ale już dodałam. Musiałam sporo nad nim pomyśleć czy tak właśnie mam to zakończyć i jak widać tak. Prolog do pierwszej części pojawi się 11 lipca. Chciałabym was także zaprosić na bloga "Amnesia" także o Ashu i Luke'u <3, który jest w zakładce. Są już  rozdziały i mam nadzieje, że wyrazicie swoją opinię ! do następnego i kocham was !!! <3 <3 


12 komentarzy:

  1. Nie ona ma jechać. On nie moze jej stracic. Nie. A będzie 2 część?

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhu! Ale się przestraszyłam... Już myślałam, że nie będzie drugiej części... No, ale będzie więc nie mam, co się martwić ;3
    Jak zwykle fyjebany f kosmos xD
    Będę czekać ;>
    Lecę czytać II-go bloga c;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dziękuję >3 i tak, Amnesia zajęła też sporo czasu na napisanie jej :D xD

      Usuń
  3. O jezu jak się cieszę *o* zaglądałam na ten blog prawie codziennie i już traciłam nadzieję, że coś napiszesz a tu patrzę *.* i jest 19 :D :D
    Hmm wiedzałam że nie może być zbyt cukierkowo aleee dlaczegooo niee pojechał noo kurdee , haha ale się nie rozczarowałam , długo trzeba było czekać ale rozdział genialny awww *.*
    I standardowo czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się ciesze, że mam tak oddaną czytelniczkę ! xx Next pojawi się dopiero 11 lipca ponieważ nie będzie mnie w domu, a to będzie tylko prolog ponieważ będzie to nowa cześć :) ZAPRASZAM :) XX

      Usuń
  4. Świetny. szkoda że ona nie jedzie z nimi :c aww pocałowali się na lotnisku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba ! Wiem, że szkoda, ale cóż :D Life is brutal :D ale zobaczymy co będzie dalej :) ♥

      Usuń
  5. A spróbowałabyś napisać zakończenie, że się rozstaną i już nigdy nie spotkają, to obiecuję, że Cię zabiję na miejscu. Oni muszą być razem. MUSZĄ. ;o
    Mogła z nimi polecieć, czemu zostaje. ? ;/
    Czekam na ostatnią część, ten rozdział jak zwykle genialny. <3 .xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i jak zwykle czytam groźby haha. KOCHAM ! Nie nie rozstaną się chodź.. hmm.. pomyślę nad tym jeszcze :D i dziękuję xx

      Usuń
  6. Roździał jest kurewsko dobry. x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha <3 dziękuję xx ~ Kelsey Johns

      Usuń

Szablon by Selly