sobota, 19 lipca 2014

2.0 Amnesia

Pamiętam ten dzień, kiedy powiedziałaś mi, że odchodzisz
Pamiętam ten makijaż spływający po twojej twarzy
I marzenia, które za sobą zostawiłaś, nie potrzebowałaś ich
Tak jak każde życzenie, które kiedykolwiek złożyliśmy
Chciałbym obudzić się z amnezją
I zapomnieć o tych głupich małych rzeczach
Takich jak sposób, w jaki się czułem zasypiając koło ciebie
I wspomnienia, przed którymi nie mogę uciec
Bo ja w ogóle sobie nie radzę

Te zdjęcia, które mi wysłałaś
Wciąż są w moim telefonie
Przyznaję, że lubię na nie patrzeć, przyznam, że jestem samotny.


(P.O.V.S  L.U.K.E)

Niejednokrotnie stawałem pod jej drzwiami, starając się zapukać, lecz wciąż brak mi odwagi. Po tak długim czasie rozłąki pamiętam ją tylko ze zdjęć, które nadal trzymam. Pierwsze tygodnie były wspaniałe. Co wieczór gadaliśmy, a ona mówiła, że mnie kocha. Tak, powiedziała to nie jeden raz. Wciąż nie mogę uwierzyć, iż to było na prawdę. Ale cóż, nie wszystko dzieje się po naszej myśli. Kontakt się urwał. Od pół roku nie mam zielonego pojęcia co się z nią dzieje, nie wiem co robi, gdzie jest. Co dzień chodzę i myślę wyłącznie o tej drobnej, małej dziewczynie, która zawróciła mi w głowie.

Dziś mija kolejny tydzień odkąd wróciłem do Sydney wraz z chłopakami. Chodzę po parku mając nadzieje, że w końcu uda mi się ją jakoś spotkać, że znów będzie dane nam być razem. Ale czy jest to możliwe? Czy to nie są tylko moje marzenia? Nie wiem. Nikt tego nie wie. Oparłem się o poręcz mostku w samym centrum Hyde Park, po czym wpatrywałem się w tafle wody. Tęskniłem za tym spokojem, za tym, że w końcu słyszę swoje myśli. W trasie zdarzało się do rzadko, ponieważ gdy tylko wyszedłem na świeże powietrze od razu zostałem atakowany przez fanki. Tutaj jest inaczej. 
Zacząłem iść w stronę domu, przypominając sobie każdą chwilę z Rylie. Nie było ich za wiele w ostatnim roku, ponieważ starałem się od niej oddalić, wyrzucić ją z serca, lecz najwyraźniej było to niemożliwe. Wiem, że Ashton wciąż czuje do mnie urazę po tym co się stało, ale nie obwiniam go o to. Doskonale go rozumiem. W końcu tak jak mnie skradła mu serce. Dziś jak co dzień idę pod dom dziewczyny, kolejny raz przełamać swój lęk i w końcu zapukać. Droga nie zajęła zbyt dużo czasu, ponieważ mieszka niedaleko parku.
Otworzyłem furtkę idąc prosto przed siebie. Czułem jak serce przyśpiesza bicie, a dłonie pocą się. Gdy stanąłem przed drzwiami jej domu ostatni raz przeczesałem dłonią swoje blond włosy, zamknąłem oczy i podniosłem rękę, aby zapukać. Nic jednak takiego się nie stało. Zacisnąłem dłoń w pięść, po czym napięcie się odwróciłem powoli schodząc po stopniach z ganku. Kiedy już byłem na ostatnim schodku usłyszałem ten delikatny głos, którego tak bardzo było mi brak.
- Luke? - odwróciłem się, a moje serce o mało co nie wyskoczyło z klatki piersiowej. Zamarłem. Nie wiedziałem jak się poruszyć, odezwać. Cokolwiek. Uniosłem wzrok i spojrzałem w jej głębokie, niebieskie oczy, które cały czas wpatrywały się we mnie. Dziewczyna urosła o kilka centymetrów. Jej dawne brązowe włosy, zrobiły się dłuższe i już nie były jak kiedyś falowane. Były idealnie wyprostowane. Zaczęła się mocniej malować co tylko dodawało wyrazistości jej opalonej twarzy. W tym własnie momencie mam ochotę podbiec i ująć ją w ramiona, po czym nigdy więcej już nie puszczać.





(P.O.V.S  R.Y.L.I.E)


Wstrzymałam oddech gdy mierzyłam go z góry do dołu. Poczułam te miłe uczucie, gdy zawsze byłam blisko niego. Uczucie, które jego darzyłam wciąż nie wygasło, ale kiedy ujrzałam go po tak długim czasie nie zabrakło mi mowy. Nie mogłam wydusić z siebie choćby najmniejszego słówka prócz jego imienia. Luke. Imię, które na zawsze zostało w mojej głowie, imię, które zawsze wypowiadałam sprawiało, że się uśmiecham.

Zamknęłam za sobą drzwi i ponownie przyjrzałam się chłopakowi. Nic się nie zmienił. Wciąż ma ten sam zniewalający wygląd. Umięśnione ciało, malinowe usta, za którymi tak cholernie tęsknie, błękitne oczy, w których niejedna dziewczyna mogłaby utonąć, niewielkie wgniecenia po obu stronach policzków, które nazywamy dołeczkami. Jego kolczyk w wardze, który zawsze przytrafiał mnie o dreszcze. 
Wypuściłam powietrze i w końcu postanowiłam się odezwać.
- Kiedy wróciłeś? - zapytałam szeptem i podeszłam do niego stając na przeciw. Blondyn wciąż nic nie mówił tylko nadmiernie mrugał. Przechyliłam delikatnie głowę wyczekując na odpowiedź. Luke przymknął delikatnie oczy i wziął głęboki oddech.
- Dwa tygodnie temu - odpowiedział, wyginając palce u rąk. Czy on właśnie powiedział "dwa tygodnie temu"? Otworzyłam szerzej oczy nie mogąc uwierzyć, że nic nie wiedziałam. Oczywiście moja mama powiedziała, że zostali dłużej w Londynie, lecz ona postanowiła wziąć urlop.
- Rylie, ja.. - zaczął, lecz nic nie mógł z siebie wydusić. Postanowiłam dać mu szansę, aby wszystko wyjaśnił - już nie raz chciałem powiadomić ciebie, że wróciłem, ale zabrakło mi odwagi - w końcu dodał, nerwowo przeczesując dłonią włosy.
Nic nie odpowiedziałam tylko mocno go do siebie przyciągnęłam i przytuliłam. Tak strasznie za nim tęskniłam, że nie mogłam tego tak zostawić. Luke chwilę stał w osłupieniu, lecz po chwili objął mnie w talii i mocniej przyciągnął do siebie chowając twarz w zagłębieniu mojej szyi. 
- Tak strasznie za tobą tęskniłem - wyszeptał na co cicho załkałam. Tak się ciesze, że znów mam go przy sobie. 




Kelsey Johns:
Hej, hej, hej! Wróciłam po długiej nie obecności z prologiem 2 części ☺. Notka miała pojawić się 11, ale nie miałam pomysłu jak zakończyć. Tyle pomysłów kłębiło się w mojej głowie, ze sama nie umiałam zdecydować, aż w końcu wybrałam takie zakończenie. Mam nadzieje, że nie opuściliście mnie i znów zaczniecie z zapałem czytać drugą część (ostatnią) historii Luke'a i Rylie. Zapraszam do czytania "Alife" oraz drugiego bloga "Amniesia" http://amnesia-5sos.blogspot.com/


8 komentarzy:

  1. W ładnym momencie urwałaś! Ja chcę więcej! To jest super! XD aww hyfcugfcugfcyfuv <3 weny życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. cudo, jestem ciekawa co wymyślisz w 2 części ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam czekam i czekam haha kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do Liebster Award. :D Więcej szczegółów na moim blogu: http://hospitalfanfic.blogspot.com/2014/08/liebster-award.html


    Mam nadzieję, że to przeczytasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy next???
    /Claudia xxx.

    OdpowiedzUsuń

Szablon by Selly