(R.Y.L.I.E P.O.V.S)
Wyciągnęłam płaszcz z torby i narzuciłam go na siebie. Pod lotnisko podjechała taksówka, którą mamy dotrzeć na miejsce. Lot trwał dwadzieścia trzy godziny, a różnica czasu tutaj wynosiła równe dziewięć godzin, więc mogłam śmiało powiedzieć, iż byłam wykończona.
~*~
Spałam około piętnaście godzin, od czasu wylotu z Australii. Gdy się obudziłam była trzecia rano. Niestety będę się musiała przyzwyczaić do zmiany strefy czasowej.
Moja mama spała, więc włączyłam telewizor.
Podczas oglądania telewizji, znów odpłynęłam do krainy Morfeusza, a gdy się obudziłam moja rodzicielka już nie spała.
- Mamo ? - Zawołałam ją, ale nie otrzymałam odpowiedzi. Może była w łazience ? Do głowy przyszła mi myśl, iż gdzieś wyszła. Zwlokłam się z łózka i podreptałam do salonu, gdzie na szklanym stoliku leżała biała karteczka. Wzięłam ją do dłoni, oraz przeczytałam jej zawartość.
" Rylie. Poszłam na dół, na śniadanie, oraz na spotkanie z drugim managerem zespołu. Spotkanie z zespołem jest na około pierwszą na lunchu. Też możesz przyjść. To będzie pierwszy raz jak obydwie ich spotkamy na żywo. Wstaw się na holu o 12:15. Na razie zamów jakiś posiłek do pokoju, oraz przygotuj się do długiego dnia. Kocham cię ! - Mama"
Dwie godziny później jadłam śniadanie, wzięłam prysznic, rozczesałam włosy oraz zrobiłam delikatny make up. Ubrałam fioletowy top, oraz czarne jeansy, po czym zmierzałam w kierunku holu, aby spotkać mamę. Drzwi od windy szeroko się otworzyły. Dostrzegłam moją rodzicielkę stojącą z jakimś mężczyzną. Wyglądał na jej wiek. Czarne włosy, w których dostrzegałam kilka szarych włosów, czarny garnitur oraz biały, szeroki uśmiech. Podeszłam do nich.
- Och Rylie ! Ciesze się, że zdecydowałaś się dołączyć do nas. Jack, to moja córka Rylie, Rylie to Jack Granger. Drugi manager 5 seconds of Summer. - Przedstawiła nas moja mama.
Jack wyciągnął rękę w moim kierunku, którą lekko uścisnęłam.
- Cześć Rylie, miło cię poznać. Ciesze się, że twoja mama przyjęła propozycję pracy. Chłopcy będą mogli wykorzystać tą sytuację, i się z tobą zaprzyjaźnić - Powiedział z szerokim uśmiechem, oraz brytyjskim akcentem. Dobrze, że nie brzmi zbyt obiecująco.
Gdy wyszliśmy z holu otuliło mnie zimne powietrze. Dobrze, że wzięłam swój płaszcz. Pan Granger zatrzymał taksówkę, a sam po chwili wsiadł do wolnego miejsca na przodzie, więc ja i moja mama zajęłyśmy miejsca z tyłu. Wydawało mi się, że godziny jazdy po Londynie trwały wieczność. W końcu dotarliśmy na miejscę. To była mała francuska restauracja , która wyglądała całkiem przytulnie. Białe ściany, oraz czarne, skórzane kanapy.
- Rezerwacja na 7 pod Granger. - Jack zwrócił się do gospodyni, która tylko skinęła głową i kazała nam za sobą iść. Zaprowadziła nas do prywatnego pokoju.
- Będzie łatwiej się tutaj chłopakom rozluźnić. Usiądźcie. - Powiedział Jack. Tak też zrobiłyśmy. Wszystko co mówił o chłopakach bardziej mnie denerwowało, przed spotkaniem z nimi.
Siedzieliśmy w ciszy, czekając z około piętnastu minut na ich przybycie, aż w końcu usłyszałam męski głos, a drzwi się otworzyły. Do pokoju weszło trzech chłopaków.
Jeden z nich miał czarne włosy, które były oczywiście malowane. Nie wiedziałam jaki był jego naturalny kolor. Jego włosy były w nieładzie. Miał ciemne, zielone oczy, krzaczaste brwi, nos i grube, spuchnięte wargi.
Miał również kolczyki w uszach . Miał na sobie białą koszulkę, niebieskie jeansy oraz czarną baseballówkę, oraz czarne trampki. Wyglądał na punka.
Obok niego stał chłopak, który był dobrze umięśniony. Miał blond włosy, w których dostrzegałam brązowe kosmyki. Były gęste i przetaczały się na bok, ale były również kręcone i trzymały się na szczycie. Miał spuchnięte policzki i cienkie, różowe usta, idealny uśmiech i dołeczki. Miał na sobie błękitną koszule z podwiniętymi rękawami do łokci a oczy w kolorze koszuli, oraz czarne rurki podwinięte do kostek, a jego buty to czarne vans'y. Był bardzo atrakcyjny.
Trzeci chłopiec był zupełnie inny niż ta dwójka. Był ciemnej karnacji, ciemne, brązowe włosy oraz tego samego koloru hipnotyzujące oczy. Wyglądał na młodszego od dwójki pozostałych. Miał na sobie szary
T-shirt , niebieskie jeansy i czarne conversy. W podsumowaniu był uroczy.
Poczekaj !, nie powinno ich być czterech ?
Jack wstał i odchrząknął, po czym zamilkli i spojrzeli na niego.
- Dzień dobry chłopcy. Miło, że do nas dołączyliście. Gdzie jest Luke ?- Zapytał. Cała trójka zaczęła się śmiać.
Jeden z nich, który był ciemniejszej karnacji przestał się śmiać i zaczął wszystko tłumaczyć.
- Zaspał, obudziliśmy go jak już mieliśmy wyjeżdżać. Powiedział, że dołączy do nas sam. - Oznajmił.
- Ehh. Typowe. Pozwolę wam przedstawić waszą nową manager'kę. Aschley Martin. Będzie odpowiedzialna za upewnienie się, czy dotarliście na miejsce, gdzie jesteście, kiedy trzeba być na miejscu i tym podobne. Przyjechała do nas ze swoją córka Rylie. Rylie, to jest Michael, Ashton oraz Calum. Luke nie dotarł chwilowo, ale miejmy nadzieje, iż się pojawi. Usiądźcie a ja omówię szczegóły z panna Martin. - Powiedział do chłopaków, którzy zajęli miejsce. Obok mnie usiadł Ashton, na przeciw niego Calum, a tuż obok niego Michael. Zaczęli rozmowę, na przeróżne te,aty, o których nie miałam zielonego pojęcia, aż w końcu Ashton zwrócił się do mnie.
- Przykro mi, że zrobiliśmy na tobie takie wrażenie. Jestem Ashton. Jack powiedział, że nazywasz się Rylie ? - Zwrócił się do mnie, a potem uśmiechnął ukazując swoje idealne zęby oraz dołeczki. Hmm. Był zdecydowanie przystojny. Skinęłam głową, posyłając mu swój ciepły uśmiech.
- Jesteś podekscytowana trasą ? Założę się, że jesteś wielką fanką One Direction. Każdy teraz jest - powiedział wciąż się uśmiechając. Zajęło mi chwilę, bym mogła z siebie cokolwiek wydusić. Nigdy nie byłam dobra w rozmowie z chłopcami, prócz oczywiście Luke. Ale to przeszłość.
- Hmm. Są w porządku. Mają wspaniałe głosy i mnóstwo chwytliwych piosenek, ale nie jestem ich fanką. - Odważyłam się na rozmowę. No Rylie, brawo !
Ashton skinął głową i szeroko się uśmiechnął.
- Tak, wiem co masz na myśli. My gramy na instrumentach, a oni nie. Zupełnie inny rozdaj. Myślę, że spodoba ci się nasza muzyka - Powiedział wybijając rytm jakieś piosenki butem.
- Pierw muszę usłyszeć oraz zobaczyć. Więc, na jakim instrumencie grasz ? - Zapytałam.
- Jestem perkusistą.- Powiedział Ashton. Ahh, to wyjaśnia, że ma takie muskularne ramiona.
- Też czasami śpiewam, ale trudno jest śpiewać i jednocześnie grać na perkusji. - Dodał, na co skinęłam zrozumiale głową.
- A wy ? - Zwróciłam się do Michael'a oraz Calum'a.
- Ja gram na gitarze - Powiedział Michael. Skinęłam głową, a tuż później spojrzałam w stronę bruneta.
- Gram na gitarze basowej i śpiewam - Powiedział dumnie Calum.
- Fajnie. Chciałabym także umieć grać na jakimś instrumencie - Rozmarzyłam się, a na moją twarz wkradł się szeroki uśmiech.
- Cóż, może uda mi się nauczyć grać ciebie na perkusji! To nie takie trudne, a ja jestem doskonałym nauczycielem - Powiedział Ashton głośno się śmiejąc. Czułam jak spoglądają wszyscy na mnie. Ale cóż, myślę, że ta podróż może być dość interesująca w gronie tak wspaniałych ludzi.
- Przysięgam, że widziałem cię wcześniej. Czy chodziliśmy razem do szkoły ? - Zwrócił się do mnie Calum uważnie się przyglądając mojej osobie.
- Umm nie, nie sądzę. Bym cię pamiętała - Powiedziałam do chłopaka, który wciąż mi się przyglądał.
Wtedy otworzyły się drzwi, a do pomieszczenia wszedł ostatni członek zespołu. Czułam jak rzałądek się mocniej zaciska, a usta opadają na dół. Czy to możliwe ?
- Cześć wszystkim, przepraszam za spóź..- Urwał gdy nawiązał kontakt wzrokowy ze mną. Nagle jego oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, a uśmiech na jego twarzy zgasł.
Nadal był wściekły.
Kelsey Johns:
No to mamy kolejny rozdział :D Boże, jak go tłumaczyłam miałam jakieś napady. Przejmowałam się, co się stanie teraz, a tu bum! Koniec rozdziału ! Myślę, że rozdział tak samo wam sie spodoba jak i mnie :)
KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ
Przeczytałeś/aś skomentuj.
kolejny rozdział zależy od ilości komentarzy ! Przepraszam, ale czuję, że tego nie czytacie, co niektórzy.
Znalazłam to tłumaczenie całkiem przez przypadek, bo chyba na tt, nie wiem dokładnie, bo tak byłam ucieszona tym, że w końcu znalazłam coś godnego uwagi. Od dawna szukam opowiadań o 5SOS, ale takie wielkie wrażenie zrobiło na mnie to opowiadanie (strasznie dziękuje ci, że go tłumaczysz, bo jak go tylko znalazłam po angielsku, to aż odechciało mi się czytać) oraz opowiadanie kogoś innego. Tłumaczysz świetnie, po prostu kocham to ff oraz ciebie. Mam nadzieję, że szybko dodasz następny, bo wręcz jestem od tego uzależniona. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, i naprawdę miło to usłyszeć heh :) Będę je tłumaczyła do końca, ponieważ tez mnie wciągnęło :) Trochę trudno jest, ale nie poddam się ! więc jeszcze raz dziękuję :)
Usuń0 MÓJ BOŻE... Zatkało mnie:) Świetny rozdział, zapraszam do mnie wczoraj pojawił się nowy rozdział:)
OdpowiedzUsuńOMG I CO DALEJ!??? już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału *-*
OdpowiedzUsuńo matko !!
OdpowiedzUsuńjak można urwać w takim momencie
jestem strasznie ciekawa co będzie dlaj :)
czekam na następny
@Agnes5542
o mój boże!zakochałam się w tym opowiadaniu!Rozdział świetny!
OdpowiedzUsuńCzekam na następny! :)
Dziekuje ci że zaprosiłaś mnie do czytania tego tłumaczenia. Jest naprawde wspaniałe choć to dopiero 2 rozdział a ja już się wciągnełam. Napewno go nie opuszcze i postaram sie go regularnie komentować, gdy pojawi się nowy rozdział bądź notka. Więc do zobaczenia w kolejnym rozdziale ! <3
OdpowiedzUsuń@MagdaR94xx
OMG! *,* KOCHAM!!!!!!!!!! SZYBKO TŁUMACZ NEXTA, BŁAGAM!
OdpowiedzUsuńhttp://hold-on-tlumaczenie.blogspot.com/
O matko
OdpowiedzUsuńCiekawe co teraz z tego wszystkiego wyniknie...
Może być ciekawie.. :)
Czekam na kolejny :)
@GYC_xx
AAA♥
OdpowiedzUsuńKOCHAM TO OPOWIADANIE CIEKAWE CO ZROBI NASZĘ CIACHO NA TO ŻE RYLIE TU JEST AAAAAA
ALE NAPRAWDĘ SZKODA ŻE AUTORKA AKURAT W TYM MOMENCIE ZAKOŃCZYŁA NIE SĄDZISZ?
ZAPRASZAM DO MNIE NA 3 ROZDZIAŁ A NO I ŻYCZĘ CI WENY DO DALSZEGO TŁUMACZENIA ♥ ♥ ♥
Ok tak jak obiecałam jestem! <3 Wybacz,że dopiero teraz miałam kilka przystanków po drodze :P Mogłabym się tłumaczyć,ale to bez sensu zamiast tego przejdę do sedna :D Po pierwsze uwielbiam opowiadania o chłopakach bo jest ich dość mało.Zwłaszcza ciężko jest trafić na coś dobrego.Twoje jest,interesujące ;] Nie mogę ocenić czy jest swietne zaledwie po dwóch rozdziałąch,mam nadzieję że to rozumiesz ;] Co do fabuły cieszę się że nie szłaś w bad boya i jego gang albo dziewczynę ze złej odziny i ułożonego chłopaka.Nie mówię że to złe,ale ostatnio jest tego całkiem sporo. :P Wiesz,co za dużo to niezdrowo itd. xD Wiem też,że jest to tłumaczenie więc tym bardziej mnie cieszy jego inność ;] Myślę że mogłabyś poszukać kogoś,albo sama zrobić szablon?Wiesz pierwse dobre wrazenie dla wzrokowca itd :P Nie musisz tego robić,to tylko rada ;]] Jest kilka drobnych błędów nad czym popracuj bo ogólnie są one raczej nie widoczne,ale gdy się wczytujesz głęboko to jednak czasem zdanie traci sens albo nie brzmi tak jak powinno ;] Cóż,oczywiście informuj mnie na bieżąco o rozdziałach w dalszym ciągu <3 Mam nadzieję że nie uraziłam cię w żaden sposób i życzę wielu przypływów weny twórczej xx Do następnego! :) @Carolaa_21
OdpowiedzUsuńO shiit! Zatkało mnie. Świetnie tłumaczysz, uwielbiam twojego bloga:) Zapraszam do mnie wczoraj pojawił się nowy rozdział;p
OdpowiedzUsuńhttp://but-i-only-human.blogspot.com
świetneee. :)) http://juuustinbieeeber-forbiddenlooooveeee.blogspot.com/ - nowy rozdział
OdpowiedzUsuńŚwietny! Kiedy nowy? Możesz informować mnie na Twitterze? @dame_brooks
OdpowiedzUsuńSuper! Wszystko fantastycznie! ! Pisz bo nie mogę się doczekać !!!! <3
OdpowiedzUsuńŚwietny *-* Już borę się za czytanie kolejnego! ♥ ~ @Pani_Styles69
OdpowiedzUsuń